Strony

poniedziałek, 19 grudnia 2016

62. Niesamowite odkrycie tego roku. -"Chuj i pizda w nocy gwizda." - recenzja "Piątej pory roku" N. K. Jemisin

Witajcie kochani. Dzisiaj mam dla was recenzję pełną zachwytów, mimo że czytałam książkę tydzień temu jeszcze po niej nie ochłonęłam. To wszystko jest takie cudowne! Musicie przeczytać tę recenzję i sięgnąć po tę książkę, bo naprawdę warto! 



Tytuł Piąta pora roku
Autor N. K. Jemisin 
Liczba stron 440
Wydawnictwo SQN 
Tłumaczenie Jakub Małecki 
Tytuł oryginalny The Fifth Season
Seria Pęknięta Ziemia
Data wydania 23 listopada 2016
Ocena książki 10/10



Biedni mieszkają o rzut beretem od bogatych. Samozadowolenie sąsiaduje z beznadzieją. I tu, i tu życie obraca się wokół tej samej osi, ale jego uwarunkowania różnią się pod każdym względem.



Rozpoczął się czas końca.
Rozpoczął się wielką czerwoną wyrwą biegnącą przez środek kontynentu i plującą popiołem.
Rozpoczął się śmiercią syna i porwaniem córki.
Rozpoczął się zdradą i zaognieniem ran.
Oto Bezruch, przywykły do katastrof świat, gdzie mocą ziemi włada się jak bronią. I gdzie nie ma litości.

Essun, kobieta z pozoru zwyczajna, za nic ma nadchodzącą zagładę. Jej mąż właśnie jedno z ich dzieci zabił, a drugie uprowadził. Pogrążona w żałobie i rozdarta rozpaczą, przemierza dogorywający świat. Jest zdolna dokonać jeszcze większych zniszczeń, jeśli pomoże jej to odzyskać córkę.

Cisza jest największym wrogiem prawdy.


Rozkładamy książkę na łopatki, czyli jej plusy i minusy.


Jak zawsze na samym początku pod lupę weźmiemy wydanie książki. Okładka jest przedziwnie tajemnicza, patrząc na nią nie miałam pojęcia co może znaleźć się w środku. Podobne jak na okładce budowle z kamienia znajdują się we wnętrzu książki. Prostota układu rozdziałów przypadła mi do gustu. To jeszcze bardziej okrywało historie tajemniczością. Na pewno dla osób, które zaczynają czytać tę historię będzie pomocny słownik z tyłu, który tłumaczy większość nowych słów, nazw. (Ja niestety dowiedziałam się o nim jak już skończyłam 
czytać.)
Czujecie się mało zaintrygowani po tym opisie? Ja kompletnie nie wiedziałam co znajdę w tej książce, ale czułam, że będzie to albo bardzo dobre, albo do niczego. Jest to pierwsze z czego ogromnie się cieszę. Mogę was jeszcze zaintrygować pisząc wam, że w książce znajdziecie aż trzy rodzaje narracji: pierwszoosobową; Hao (to było tak dziwnie przyjemne uczucie czytać jako ja, że aż nie mogę się pozbierać po skończeniu książki) , drugoosobową; Essun oraz trzecioosobową. Jeśli jeszcze czegoś takiego nie doświadczyliście polecam, jedyne w swoim rodzaju uczucie, które tak bardzo zwiążę was z książką. Oddychałam, walczyłam, patrzyłam na świat oczami Hao, a tym wszystkim byłam tak bardzo zachwycona, że pochłonęłam książkę na raz i teraz mi przykro, że to na ten moment koniec. Chce dalej!! Teraz!
Chciałabym teraz poruszyć temat niesamowitej dokładności w kreowaniu postaci. Poznajemy trzy z pozoru zupełnie inne dziewczyny, jedyne co ich łączy to to że wszystkie są górotwórczyniami. Essun, czyli bohaterka którą najbliżej mogliśmy poznać przez wprowadzoną pierwszoosobowa narracje, jest silną, doświadczoną kobietą, walczącą o swoje. Sjen to moim zdaniem tajemnicza osoba, która maskuje to złośliwościami i sarkazmem. Co się wydarzy kiedy do jej życia wkroczy Alabaster, mężczyzna posiadający dziesięć pierścieni, jeden z najsilniejszych górotwórców, który razem z Sjen ma począć życie? Uprzedzę wasze myśli nie będzie tutaj wątku miłosnego, a coś zupełnie innego.  Ostatnia z naszych dziewczyn to Damaya delikatna początkująca górotwórczyni, która dzięki Schaffa ma nauczyć się posługiwać swoim darem tak by nie zrobić nikomu krzywdy. Wszystkie bohaterki są niesamowicie wykreowane każda jest na swój sposób ludzka i nie trudno się z nimi utożsamić, a wręcz przeciwnie po przeczytaniu książki bardzo mi ich brakuje. W reszcie postaci zakochałam się tak samo jak w tych trzech dziewczynach.
Zaginanie czasoprzestrzeni. Po pewnym czasie wychwyciłam, że autorka coś robi, a my czytelnicy jesteśmy tego zupełnie nieświadomi, bynajmniej ja na początku nie zwracałam na to uwagi. Mamy trzy główne postaci i myślałam że wszystko dzieję się w jednym czasie, ale w pewnym momencie autorka przenosi jedną bohaterkę do 3 lat później inne zostawia. To wszystko jest trudno do zrozumienia, ale jeszcze bardziej wciąga nas w tę historię.
Świat przedstawiony to cudo! Ja już w trakcie czytania,  myślałam o tym jak to wszystko pomieściło się w głowie jednej osoby. Te wszystkie nazwy, skomplikowane nici łączące wszystkie postaci, górotwórstwo tego w tej książce jest pełno. Czytając przemieszczamy się do tak cudownych krain, że ja sama nie byłabym w stanie sobie czegoś takie wyobrazić. Jak autorce się to udało?
Jesteśmy przepełnieni wieloma informacjami w krótkim czasie przez co można się pogubić, ale muszę wam napisać, że ja przez całą książkę nie wiedziałam o co chodzi. Więc dlaczego tak wszystko chwalę? Ponieważ na koniec wszystko zostaje wyjaśnione i to jest taki moment kiedy odkładam książkę mam otwarte usta i myślę sobie Kurde, ale to było zajebiste! Bo ta książka właśnie taka jest. Na początku jesteśmy w amoku starając się to zrozumieć, bo zdajemy sobie sprawę że dzieje się tutaj coś niesamowitego, ale nie jesteśmy w stanie i na koniec jest takie BUM! ŁOŁ! Wciska w fotel. (Zalecane siedzenie podczas czytania.) Wykażcie się wytrwałością, a poczujecie się jakbyście byli w nieziemskim stanie ekscytacji.
Język i styl autorki jak zresztą wszystko inne jest rewelacyjny. Mimo że nic nie rozumiesz dzięki jakimś magicznym zabiegom czytasz dalej i jesteś niczym objęty kontrolą, zaczarowany.
I tutaj dla osób, które nie przepadają za wątkami miłosnymi praktycznie ich nie ma. Autorka stworzyła jakąś dziwną relację między niektórymi postaciami, ale nie nazwałabym tego relacją czysto miłość - miłość. Za to pojawiają się sceny erotyczne, które też na swój sposób są dziwne, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Ukazany jest też w ciekawy sposób hmoseksualizm. 

Przeważnie w podsumowaniach zwracałam uwagę na to do kogo skierowana jest książka, a tutaj chciałam zrobić wyjątek ponieważ ta historia jest wyjątkowa. Na pewno pochłonią ją miłośnicy fantastyki, science fiction, ale znajdą tutaj też coś dla siebie osoby lubiące kryminały przez ukazany tajemniczy wątek. Można w tej książce odnaleźć też parę strasznych scen. Liczba odbiorców jest bardzo duża ze względu na to, że sama historia wpisuje się w wiele kategorii. 

Podsumowując rozpisałam się szalenie w recenzji, wiec trudno będzie to objąć w parę słów, ale postaram się. Prześliczne wydanie skrywające niesamowite wnętrze. Bardzo dobrze wykreowani bohaterzy jak i świat przedstawiony, który pochłania czytelnika do reszty. Ale żeby przeczytać coś tak cudownego potrzebna jest cierpliwość i wytrwałość. Autorka wyróżniła się kreatywnością i pomysłowością niczym najlepszy detektyw. A zakończenie jakie napisała wciska nas w fotel i skłania do błagania o kolejny tom. Kiedy się go doczekamy? Mam nadzieję, że jak najszybciej! 



Za książkę ogromnie dziękuję Wydawnictwu SQN 


Bardzo się rozpisałam, ale to ze względu na to, że w tej historii tak wiele rzeczy chciałam pochwalić. Mam nadzieję że sięgniecie po tę książkę jak najszybciej. Nie możecie tego przegapić! Inaczej takie cudo, przeleci wam przed nosem, a wy nawet nie będziecie tego świadomi! 
Pozdrawiam, 
Wiktoria

9 komentarzy:

  1. Oj to całkowicie nie dla mnie ;/

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę, że to chyba coś dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Książka naprawdę zapowiada się intrygująco i chętnie się z nią zapoznam jak tylko znajdę czas :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Też mam w planach tę książkę. Rozwiałaś moje wątpliwości co do niej :)
    Pozdrawiam,
    SzumiąBooki

    OdpowiedzUsuń
  5. Już ją przeczytałam i jestem równie zachwycona oraz zniecierpliwiona oczekiwaniem na następny tom :D

    OdpowiedzUsuń
  6. O, kolejna pozytywne recenzja, która zachęca do przeczytania! No i pan Małecki tłumaczy, więc już książka ma wielkiego plusa! Na razie mam sporo książek zalegających na półce, ale będę pamiętała o Piątej porze roku i mam nadzieję, że kiedyś nadrobię. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam tej książki, ale skoro wywarła na Tobie tak wielkie wrażenie, to chyba się skuszę. Mam nadzieję, że nie będę żałować tej decyzji.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie mam na nią czasu niestety nawet jakbym chciała. ;/

    OdpowiedzUsuń
  9. Muszę to przeczytać, skoro tak chwalisz ;) Na razie to chyba nie trafiłam na negatywną opinię
    ściskam :* Latające książki

    OdpowiedzUsuń