
Tytuł Mroczne umysły
Autor Alexandra Bracken
Liczba stron 456
Wydawnictwo Otwarte
Tłumaczenie Maria Borzobohata-Sawicka
Tytuł oryginalny The Darkest Minds
Data wydania 2 kwietnia 2014
Ocena książki 8/10
Pochyliłam się i z całej siły wbiłam mu pięść w ramię.
-Au!-zawołał i odsunął się ode mnie zdziwiony.-A to za co?
-To wcale nie przypominało jazdy na rowerze, ty dupku!
Mam na imię Ruby.
Potrafię wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia. Jako dziecko zostałam wysłana do obozu „rehabilitacyjnego” dla takich jak ja. Zieloni, Niebiescy, Żółci, Pomarańczowi, Czerwoni. Mroczne umysły. Zostałam przydzielona do Zielonych, ale w rzeczywistości jestem ostatnią z Pomarańczowych. Ukrywam to, żeby przetrwać.
[lubimyczytac.pl]
Jest takie słowo, które nie ma angielskiego odpowiednika. Pochodzi z języka portugalskiego. Saudade. Wiesz, co oznacza? To jakby... to słowo nie ma dokładnej definicji. Opisuje raczej uczucie... obezwładniającego smutku. Uczucie, które pojawia się, kiedy człowiek zda sobie sprawę z tego, że utracił coś na zawsze i że nigdy już tego nie odzyska.
Co mi się podobało, a co niekoniecznie?
✔ Pomysł na historie nie jest oryginalny, ale mi się bardzo podobało. Możecie pisać że jest schematyczna i nic nowego nie wniosła, ale tak miło spędzało mi się przy niej czas, że nie zwracałam na to uwagi.
✔ Ruby to sympatyczna główna bohaterka. Strasznie się wczułam w jej uczucia i życie, a rzadko mi się to zdarza. Jak jesteście starsi to może się wam nie spodobać, bo to takie trochę dziecko, ale niektóre sytuacje były świetne i humoru jej na pewno nie brakuje. Jak możecie zauważyć z opisu należy do Pomarańczowych i szczerze czekałam aż w końcu to 'oznajmi'. Wyczekiwałam i co nie jest spojlerem, w końcu się to dzieje. Podobała mi się szczególnie jedno wydarzenie, nie chce za dużo zdradzać, ale tym co czytają i kojarzą mogę powiedzieć, że czekałam długo aż w końcu się komuś z czymś zdradzi. ;) Może to was zachęci. Kto czytał? Muszę o tym z kimś podyskutować.
✔Pojawia się wątek romantyczny. Nie chce za dużo zdradzać, bo ta postać nie pojawia się na samym początku, ani nie jest to miłość od pierwszego wejrzenia, ale na pewno wam się spodoba. Taka młodzieńcza miłość, wśród tego zepsutego świata.
✔ Wszyscy bohaterowie są bardzo dobrze wykreowani. Najbardziej chyba młodzież, podobało mi się że mieli indywidualne cechy i byli tacy ludzcy. Ale nie przywiązujcie się do nich za bardzo, często się pojawiają, a potem znikają, albo umierają.
✔ Styl autorki jest wciągający. Nie mogłam przestać czytać, bo akcja cały czas gnała. Tym bardziej, że cały czas pojawia się ktoś nowy i ma jakieś intrygi w zamyśle.
✔ Styl autorki jest wciągający. Nie mogłam przestać czytać, bo akcja cały czas gnała. Tym bardziej, że cały czas pojawia się ktoś nowy i ma jakieś intrygi w zamyśle.
✔ Zakończenie było fascynujące. Nie czegoś takie się spodziewałam, zdradzę wam że nie było szczęśliwe. Po takim dobrym umilaczu zostałam z niczym, normalnie nie wiedziałam co ze sobą zrobić, tym bardziej że nie miałam przy sobie drugiej części.
✘ Czytając książkę i wiedząc że będę chciała napisać jej recenzję, skupiam się by na wszystko zwrócić uwagę i tutaj w tej książce tym razem czegoś mi zabrakło. Czytając opis wiemy że Pomarańczowi umieją cytuję "wedrzeć się do twojego umysłu, a nawet wymazać wspomnienia.", ale pojawiają się w książce też inne kolory Zielony, Niebieski, Żółty i Czerwony. Co oni potrafią? Nie umiem wam tego niestety powiedzieć, bo jedynie umiałam to wywnioskować z tego jak dana postać się przedstawiała: Hej jest np. Żółty, a potem w jakiejś sytuacji np. zagrożenia pokazywała swoją moc. Jeśli to ja nie zauważyłam, a było to napisane to piszcie mi w komentarzach, bo jestem bardzo ciekawa co inne kolory tak naprawdę potrafią. Bo to że ja sobie dwa wywnioskowałam, to wiem też że każdego stać na więcej lub mniej, więc chętnie się dowiem. Może zostanie to wyjaśnione w następnym tomie.

