Tytuł Zostań, jesli kochasz
Autor Gayle Forman
Liczba stron 248
Wydawnictwo Nasza Księgarnia
Tłumaczenie Hanna Pasierska
Tytuł oryginalny If I stay
Data wydania 10 września 2014
Ocena książki 3/10
Czasem człowiek dokonuje w życiu wyboru, a czasem to wybór stwarza człowieka.
Mia straciła wszystko. Czy miłość pokona śmierć?
Po tragicznym wypadku, w którym zginęli jej najbliżsi, Mia trwa w stanie dziwnego zawieszenia. Musi podjąć decyzję, czy walczyć o odzyskanie przytomności, czy też poddać się i umrzeć. Próbując rozstrzygnąć ten dylemat, wspomina dotychczasowe życie.
[okładka]
Pewnie większość z was kojarzy film. W 2014 roku było o nim głośno, sama oglądnęłam film i z wielką ciekawością sięgnęłam po książkę, by się przekonać czy dorównuje ekranizacji, która moim zdaniem była średnia. No i nie dorównuje. Ale co nie podobało mi w tej książce dowiecie się w tej właśnie recenzji.
✔ Wydanie książki jest bardzo ładne. Czcionka jest duża przez co książkę 248 stroną czyta się przez parę godzin.
✔ Nie wszystko było przewidywalne. Były momenty, w których zostałam zaskoczona jakimś wydarzeniem, ale niestety dużo ich nie było.
✔ Zakończenie jest ciekawe. Kończąc mamy ochotę sięgnąć po następny tom, bo dużo się nie wyjaśniło. Cytując moją mamę "Zakończenie było głupie". Chociaż ja po prostu uważam, że
czytamy książkę by się dowiedzieć, a się w końcu nie dowiadujemy.
✔ Czyta się książkę szybko. Mimo że jest nudna.
✔ Autorka ma ciekawy styl, nie wykorzystała moim zdaniem swojego potencjału, ale ma talent.
Co mi się spodobała, a co niekoniecznie?
✔ Wydanie książki jest bardzo ładne. Czcionka jest duża przez co książkę 248 stroną czyta się przez parę godzin.
✔ Nie wszystko było przewidywalne. Były momenty, w których zostałam zaskoczona jakimś wydarzeniem, ale niestety dużo ich nie było.
✔ Zakończenie jest ciekawe. Kończąc mamy ochotę sięgnąć po następny tom, bo dużo się nie wyjaśniło. Cytując moją mamę "Zakończenie było głupie". Chociaż ja po prostu uważam, że
czytamy książkę by się dowiedzieć, a się w końcu nie dowiadujemy.
✔ Czyta się książkę szybko. Mimo że jest nudna.
✔ Autorka ma ciekawy styl, nie wykorzystała moim zdaniem swojego potencjału, ale ma talent.
✘ Bohaterowie tej książki są płytcy. Mia wiolonczelistka, która rozczula się nad tym, że nie pasuje do swojej rockowej rodziny. Jej chłopak Adam zapatrzony w siebie rockowiec. Mnie tutaj dużo nie grało.
✘ Te przeniesienia z teraźniejszości do przeszłości były nudne. Jakby nie można byłoby napisać wszystkiego po kolei jak się poznali i jak się to wydarzyło co się wydarzyło serio? Po tym wydarzeniu byłam bardziej zainteresowana teraźniejszością niż przeszłością ona mnie nudziła.
Recenzja nie jest długa, ale nie chciałam was zanudzać moimi rozwodami nad wszystkim co mi się nie podobało. To co najbardziej nie przypadło mi do gustu zamieściłam w recenzji. Ponieważ jestem już po drugiej części, a na jej temat mam sporo do powiedzenia jestem ciekawa czy chcielibyście jej recenzje? Nie zapomnijcie ocenić książek w Bitwie książkowej, jeszcze tylko 8 dni na zagłosowanie. Koniec roku zbliża się wielkimi krokami. Zostało mi już tylko 2 dni i na blogu poszalejemy, mam dużo planów, których zapowiedzi niedługo się ukażą. Cieszycie się tak samo jak ja? :D
Pozdrawiam Wiktoria








