Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassandra Clare. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Cassandra Clare. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 maja 2016

36. Jak to jest być Nocnym Łowcą? Czyli recenzja książki "Miasto kości" Cassandra Clare.

Witajcie kochani. Dzisiaj przychodzę do was z recenzją Miasta kości, z którym już miałam pierwsze spotkanie 3 lata temu, a ponieważ nie doczytałam serii do końca postanowiłam zacząć tę cudowną przygodę jeszcze raz.


Tytuł Miasto kości
Autor Cassandra Clare
Liczba stron 512
Wydawnictwo Mag
Tłumaczenie Anna Reszka
Tytuł oryginalny City of bones
Data wydania 28 sierpnia 2013
Ocena książki 9/10

-Tamte dziewczyny po drugiej stronie wagonu gapią się na ciebie.
Jace przybrał dość zadowoloną minę. 
-Oczywiście, ze tak. Jestem oszałamiająco atrakcyjny. 
-Nie słyszałeś, że skromność to atrakcyjna cecha?
-Tylko u brzydkich ludzi. Potulni może kiedyś odwiedzą Ziemię, ale w tej chwili należy ona do zarozumiałych, takich jak ja. 


Tysiące lat temu, Anioł Razjel zmieszał swoją krew z krwią mężczyzn i stworzył rasę Nephilim, pół człowiek, pół aniołów. Mieszańcy człowieka i anioła przebywają wśród nas, ukryci, ale wciąż obecni, są naszą niewidzialną ochroną, Nazywają się Nocnymi łowcami. Nocni łowcy przestrzegają praw ustanowionych w Szarej Księdze, nadanych im przez Razjela. 

Ich zadaniem jest chronić nasz świat przed pasożytami, zwanymi demonami, które podróżują miedzy światami, niszcząc wszystko na swej drodze, Ich zadaniem jest również utrzymywanie pokoju między walczącymi mieszkańcami podziemnego świata, krzyżówkami człowieka i demona, zwanymi jako wilkołaki, wampiry, czarodzieje i wróżki. W swoich obowiązkach są wspomagani przez tajemniczych Cichych Braci. Cisi Bracia mają zaszyte oczy i ust, i rządzą Miastem kości, nekropolią znajdującą się pod ulicami Manhattanu, w której leżą zmarli Łowcy. Cisi Bracia prowadzą archiwa wszystkich Łowców Cieni, jacy kiedykolwiek żyło. Strzegą również trzech boskich przedmiotów, które anioł Razjel powierzył swoim dzieciom. Jednym z nich jest Miecz. Drugiem Lustro. Trzecim Kielich.

Od tysięcy lat Cisi Bracia strzegli boskich przedmiotów. I było tak aż do Powstania, wojny domowej, pod przywództwem zbuntowanego Łowcy, Valentine'a, który niemal na zawsze zniszczył tajemny świat Łowców. I mimo że od śmierci Valentine'a minęło wiele lat, rany jakie zostawił, nigdy się nie zabliźniły. Od Powstania minęło piętnaście lat. jest upalny sierpień w tętniącym życiem Nowym Jorku. W podziemnym świecie szerzy się wieść, że Valentine'a powrócił na czele armii wyklętych. A kielich zaginął.  

-Nie zakochałeś się jeszcze we właściwiej osobie?
-Niestety, moją jedyną miłością pozostaję ja sam.
-Przynajmniej nie martwisz się odrzuceniem, chłopcze.

-Niekoniecznie. Od czasu do czasu się odtrącam, żeby było ciekawiej.



Jeśli wiecie lub nie wylosowałam ją na ten miesiąc i udało mi się. Jej! Takie moje małe zwycięstwo. Ogromnie się cieszę. Planuję czytać niektóre serie po jedną część w miesiącu. Do tych serii chyba dodam tę właśnie. Zobaczymy jak mi wyjdzie. Mam nadzieję, że nie stanie to tylko na planach. Ale nie odchodząc od tematu książki, to wróciło do mnie tyle emocji podczas czytania. Pierwszy raz czytałam ją chyba w 1 klasie gimnazjum, pamiętam jak dziś był to okres kiedy zaczynałam czytać dla przyjemności i szukałam czegoś co mi się spodoba. Wydaje mi się, że koleżanka mi to poleciła. Jak to ja doczytałam do 3 tomu i coś mi przeszkodziło. Nie wiem co to było, ale bardzo żałuje i teraz obiecuje że dokończę tę serię, a bynajmniej mam taką nadzieję. 


Ponieważ w opisie za dużo nie mamy o bohaterach postanowiłam sama ich wam przybliżyć. Clary na pozór jest normalną dziewczyna, chodzi do szkoły, ma przyjaciela, często szkicuje. Do czasu kiedy idzie do klubu, a tam zauważa osoby ubrane na czarno z dziwnymi tatuażami. Kim oni są? Kiedy jeden z nich wyciąga nóż, Clary szuka pomocy wśród osób w klubie, ale oni nikogo nie widzą. O co w tym wszystkim chodzi? 


Zagraniczne
 
Polskie


Co przypadło mi do gustu, a co niekoniecznie?


Wydanie jest prześliczne. Mimo że czytałam ebooka, to widziałam obie okładki i Polskie, i Zagraniczne. Bardziej przypadły mi do gustu te zagraniczne, które macie wrzucone na górze. Chociaż do tych Polski mam po prostu sentyment. 
Wszystko pokazane jest z perspektywy Clary, jednej z lepszych bohaterek z jakimi się spotkałam. Narzeka, jest humorzasta, innym razem bierze się w garść i jest silna. Takich bohaterek chce więcej, a nie jakieś wykreowane ideały. 
Uwielbiam też Jace'a. Jest cudowny. przystojny Nocny Łowca, o którym każda dziewczyna marzy. Przykład jego humorków macie  na górze (drugi cytat). Dzięki tej postaci mamy w tej książce taki powiew świeżości, rozśmieszał mnie bardzo, a wydaje mi się, że jego poczucie humoru jest raczej uniwersalne. Powinno się spodobać każdemu. 
Simon przyjaciel Clary jest taki ciapowaty troszeczkę, ale uroczy. Często pojawia się i miesza, ale nie przeszkadzało mi to. 
Reszta bohaterów też się wyróżnia. Isabell, Magnus, Alek. Wszyscy oni mają własną osobowość, a  musicie wiedzieć, że przy poznaniu nowego świata często mylą mi się bohaterowie, Tutaj ani razu nie spotkałam się z myślą kto to jest?, a wręcz przeciwnie wiedziałam kto to jest i już rozmyślałam nad tym jak pomiesza w całej tej historii.
Styl autorki bardzo przypadł mi do gustu. Była tutaj ta dynamika, nie pojawiały się jakieś postoje w akcji. Wszystko było spójne i ze sobą współgrało.  
Zakończenie było ciekawe. Nic wam nie zdradzę, ale wiedzcie że dużo się tam dzieje.
Sam świat stworzony przez autorkę był cudowny. Te wszystkie wampiry, wilkołaki, Nocni Łowcy, demony.  

Podsumowując nie znalazłam żadnego minusa w tej historii. Dałam jej 9/10, bo wiem że ta seria dopiero się rozkręca. Autorka nie raz zawróci mi w głowie i przez jej książki będę zarywać noce. Jeśli jeszcze nie sięgnęliście po tę magiczną serię, nadróbcie to jak najszybciej. Obiecuję wam że nie pożałujecie. To będzie dla was niezapomniana przygoda, z której wiele wyniesiecie. 


Miasto Kości I Miasto Popiołów I Miasto Szkła I Miasto Upadłych Aniołów I Miasto Zagubionych Dusz I Miasto Niebiańskiego  Ognia I 

Wydaje mi się, ze ta recenzja wyszła długa, ale tak patrząc to moich wrażeń nie ma za dużo. Mam nadzieję że i tak was zachęciłam, bo po książkę warto sięgnąć. Dzięki 4 dniom wolnego przeczytałam jedną książkę do przodu. Jej! Wreszcie jestem troszkę do przodu. No i nie zapomnijcie, jeśli nie zagłosowaliście w ankiecie zagłosować. Znajduję się po prawej stronie. 
Pozdrawiam Wiktoria