środa, 30 marca 2016

Podsumowanie marca~plany na kwiecień

Witajcie kochani. Koniec miesiąca czyli czas na podsumowanie marca oraz plany na kwiecień.  

Przeczytane; 
"Szklany Miecz" Victoria Aveyard- przeczytana w ramach Bokok touru, recenzja pojawi się w najbliższym czasie 
"Uzdrowiciel" Mariusz Garlicki [recenzja] 
"Hopeless" Colleen Hoover [recenzja]
"Jesienna miłość" Nicholas Sparks [recenzja] 
"Gra w kłamstwa" Sara Shepard [recenzja]
"Feed. Przegląd końca świata" Mira Grant [recenzja] 
"Black Ice" Becca Fitzpatrick [recenzja] 
"Ever" Alyson Noel [recenzja] 
"Król kruków" [recenzja] 
"Rudowłosa"  - recenzja ukaże się w najbliższym czasie
"I nie było już nikogo" - recenzja ukaże się w najbliższym czasie 

Inne posty: 
~Liebster Blog Award #2 i  #3
~Tego jeszcze nigdy nie było. Książki zmierzą się na ringu.
~Libster Blog Award 4
~Wielkanocny Tag Książkowy

Ilość przeczytanych stron: 3997 stron czyli 129 stron dziennie 
Najlepsze książki: "Rudowłosa", "Hopeless" 
Najgorsze książki: "Ever" 

W tym miesiącu dużo się działo rozpoczęła się seria Bitwa książkowa Edycja 1. Jeśli jeszcze nie zagłosowaliście to po kliknięciu na baner was tam przeniesie. Brałam też udział w Book Tourze, a następny już do mnie wędruje. Pojawiło się sporo recenzji, a też sporo was przybyło za co ogromnie dziękuje.   


Moje plany na kwiecień  
Planuje wyczytywać moją biblioteczkę oraz książki z biblioteki, które leżą już od miesiąca u mnie. Będę na pewno troszkę mniej aktywna ponieważ zbliżają się dużymi krokami egzaminy, ale podczas wolnego napisałam parę postów do przodu. Mimo iż nie będzie to najlepszy miesiąc to mam nadzieję że pozostaniecie ze mną, planuje coś dla was, ale jeszcze zobaczymy co z tego wyjdzie ;)  Postaram się coś większego naszykować na 18 kwietnia, chciałabym coś wyjątkowego wrzucić w moje urodziny. Zobaczymy czy zdążę :) A książki, które zamierzam przeczytać tak się prezentują. Same grube książki.   








 
klikajcie w banerek i głosujcie


A u was jak prezentuje się marzec? Jakie plany na kwiecień?

Pozdrawiam cieplutko 


poniedziałek, 28 marca 2016

[27] "Król kruków" Maggie Stiefvater

Witajcie kochani. Dzisiaj recenzja książki Król Kruków. Oczywiście zachęcam was do głosowania w Bitwie książkowej, bo zostało już tylko 20 dni. Miłego czytania życzę. 




Tytuł Król kruków
Autor Maggie Stiefvater
Liczba stron 496
Wydawnictwo Uroboros
Tłumaczenie Małgorzata Kafel
Tytuł oryginalny The Raven boys
Data wydania 19 czerwca 2013
Ocena książki 6/10



Krzyczą tylko ci ludzie, którzy mają zbyt ubogie słownictwo, żeby szeptać.




Jedna dziewczyna i trzech chłopaków.

Blue pochodzi z rodziny wróżek, jest medium do kontaktów ze światem zmarłych.
Ganseu, Adam i Ronan, trzej przyjaciele w elitarnej szkoły dla chłopców, obsesyjnie poszukują tajemniczych linii mocy legendarnego Króla Kruków  - Glendwera.
 Z ich powodu pozornie ciche i spokojne miasteczko staje się scenerią niezwykłych wydarzeń.
Gdy razem z Blue trafią do magicznego lasu, gdzie czas płata figle, nic już nie będzie takie samo...
Przerażające tajemnicze, mroczne rytuały, stare przepowiednie, wizje, duchy, ofiary, a to dopiero początek tej historii.
~lubimyczytac.pl 

Czy to w taki sposób idziemy na spotkanie śmierci? Bledniemy z każdym chwiejnym krokiem, zamiast świadomie zbliżać się do końca? 

Tak jak to ostatnio coraz częściej się zdarza, sięgnęłam po tę książkę przez przypadek. Dużo o niej słyszałam, widziałam pozytywne opinii, więc chyba samemu trzeba przeczytać i się przekonać.  Maggie Stiefvater znam z serii Wilkołaki z Mercy Falls, która wzbudziła we mnie wiele emocji. Mile zostałam zaskoczona jak dowiedziałam się, że to nie jedyne książki wydane w Polsce, więc musiałam przeczytać nową serie tej autorki.  

Blue wydaje się zwyczajną osobą, gdyby nie jest nietypowa rodzina. Mama oraz reszta osób w domu to  wróżki, zajmujące się kontaktem z osobami nieżyjącymi. Więc dlaczego Blue nie ma żadnych umiejętności? Główna bohaterka ma inny dar, jest tak zwanym wzmacniaczem. Dzięki niej osoby, które mają niezwykłe umiejętność widzą i słyszą je lepiej. Tylko ona nic z tego nie ma.  

Ganseu, Adam i Ronan to trójka przyjaciół, która zawzięcie szuka linii mocy. Na początku może się wydawać, że nic nie łączy ich z Blue. Ale pewne wydarzenie sprawi, że dwie zupełnie inne drogi się skrzyżują. Genseu, bo to od niego się wszystko zacznie, któryś już raz z rzędu w dzień Zmarłych będzie poszukiwał jakiegokolwiek kontaktu z liniami mocy. Kiedy odtwarzając nagranie z krótkofalówki usłyszy głos dziewczyny, która będzie się o co go pytać, a on odpowiada. Tylko przecież on przez ten cały czas ani raz się nie odezwał. Co ty jest grane? 

Bohaterowie, jak możecie przeczytać z ich opisu, są bardzo ciekawie wykreowani. Dzięki wadom i zaletą czytelnik może się z nimi utożsamić. Chociaż trudno jest się z nimi połapać do połowy książki. Największy problem miałam z rozpoznaniem chłopaków, wydawali mi się tacy sami. Tak jakby autorka przez 250 stron sobie książkę pisała i w połowie jej się przypomniała że musi coś zmienić, bo jednak ona wie wszystko o tym świecie, a my nie koniecznie. Dlatego ciągnęło mi się czytanie do połowy, ale książka jest ciekawa, więc się zmusiłam i się rozkręciło gdzieś około połowy historii. Więc jeśli pierwsza połowa ci się spodoba to nie przestawaj czytać, dalej jest tylko lepiej.   

 Cała historia jest tajemnicza i zupełnie nowa dla czytelnika. Nigdy nie słyszałam o liniach mocy. Ciekawa jestem jak autorka to wszystko rozwinie dalej. W książce są momenty zaskoczenia. Wielu wydarzeń w życiu bym się nie domyśliła. Jest w pewnym momencie wydarzenie, o którym bohaterowie już wiedza co i jak, i dlaczego, a ja nie. Autorka trzyma nas w napięciu, ale niestety rzadko.  Na początku myślałam, że pojawi się tutaj czworokąt miłosny, ale pojawił się trójkąt, za którymi nie bardzo przepadam. Jest on oczywiście bardzo delikatny, ale mimo to może być bardziej rozwinięty przez autorkę w następnych tomach.

Książka podzielona jest na rozdziały, w którym są przedstawione perspektywy różnych bohaterów, w których oczywiście na początku się bardzo mieszałam. Do tej książki trzeba mieć cierpliwość. Ciekawie jest przedstawiony świat magii z legendą, do którego poznania mimo tych wszystkich wad was zachęcam, bo ta opowieść może trafić do jednej z waszych ulubionych. Słyszałam dużo pozytywnych opinii i się nie rozczarowałam. Przygotowałam się na to, że ta historia może być troszkę gorsza od serii Wilkołaki z Mercy Fills i  to właśnie dostałam.   

The Raven Cycle 
Król kruków I Złodzieje snów I Wiedźma z lustra

Jeśli nie zagłosowaliście jeszcze to klikajcie tutaj [klik]. Zachęcam, bo zostało już tylko 20 dni. 

Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych: Czytam Young Adult, ABC Czytania, Czytam fantastykę.

Czytaliście już tę pozycję, a może jest dopiero przed wami?  

Pozdrawiam Wiktoria

sobota, 26 marca 2016

[26] "Ever" Alyson Noel ~TOTALNA KLAPA~

Witajcie kochani. Zapraszam was na recenzje książki, która w ogóle mi się nie spodobała, a wiedziałam że muszę wam o niej napisać i dowiedzieć się czy już ją czytaliście. Zapraszam do czytania.




Tytuł Ever 
Autor Alyson Noel
Liczba stron 297
Wydawnictwo Wydanictwo Dolonośląskie
Tłumaczenie Dobromiła Jankowska
Tytuł oryginalny Evermore
Data wydania 10 lutego 2010
Ocena książki 3/10  

Jego ciemnie, przeszywające oczy wciąż się we mnie wpatrują, a palce szukają blizny na mojej twarzy. 
Blizny na czole. 
Tej, która chowam pod grzywką. 
Tej, o której nikt nie wie. 



Niezwykła opowieść o Nieśmiertelnych i nowym świecie, w którym prawdziwa miłość nigdy nie umiera. 

Pewnego koszmarnego dnia szesnastoletnia Ever Bloom traci w wypadku samochodowym najbliższą rodzinę. Od tej chwili staje się medium - -słyszy myśli różnych ludzi, widzi ich aurę i dzięki przelotnemu choćby dotykowi może poznać ich przeszłość. Te nadprzyrodzone umiejętności sprawiają, że otoczenie traktuje ją jak dziwadło, więc Ever zamyka się w sobie i odgradza od świata.  

Wszystko się zmienia, kiedy dziewczyna poznaje Demeona Auguste'a. Tylko on potrafi wyciszyć dudniące w jej głowie głosy i wejrzeć w jej duszę. Dzięki niemu Ever wchodzi w świat alchemii i magii, dowiadując się rzeczy, o których zwykły śmiertelnik nie ma pojęcia. Kim jest Demen? Skąd pochodzi? Jakie sekrety skrywa? Na te pytania Ever nie zna odpowiedzi. Wie jedynie, że zakochała się bez pamięci i że jej życie wkrótce zmieni się nie do poznania.   
~lubimyczytac.pl

Ciało ludzkie ma siedem czakr. Czwarta to czakra serca, jak się ją czasem nazywa - -to ona jest źródłem bezwarunkowej miłości, współczucia, wyższej jaźni i tego wszystkiego, czego Drina w sobie nie miała. Co czyniło ją bezbronną i słabą. Ever, Drinę zabił brak miłości.   


Po książkę sięgnęłam przez przypadek, widziałam że były na tę serię przeceny, więc stwierdziłam że jak spodoba mi się pierwsza część to sobie kupie wszystkie. Wielki błąd nie każda książka jeśli  jest przeceniona i dobrze oceniana na LC spodoba się wszystkim czytelnikom. Chciałabym wam troszkę przybliżyć powód przez, który ta książka mi się nie podobała, a było ich sporo, więc zapraszam was do przeczytania tej recenzji. 

Główna bohaterka Ever jest na początku dobrze wykreowaną postacią. Szara myszka, która niczym się nie wyróżnia. Ma grupkę przyjaciół z którą się trzyma, wydaje się, że książka zapowiada się bardzo dobrze. Dopóki Ever nie spotyka Demeona, w którym zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Chłopak to wykreowany ideał, a główna bohaterka wciąż powtarza sobie, że nie powinna z nim być, a i tak do niego cały czas biega jak w jakimś romansie. Na początku miałam problem z odgadnięciem reszty postaci. W połowie książki zaczęłam je jednak rozumieć. Jak to w każdej nowej historii najpierw trzeba go poznać. Reszta postaci też raczej nie jest zbyt wyjątkowe, ale magia bardzo dobrze jest tutaj przedstawiona. Czytanie w myślach, rozmowa ze zmarłymi, widzenie aury, poznawanie przeszłości ludzi dzięki ich dotknięciu.  Tylko niestety jest tutaj tego mało, a dzięki tym umiejętnością główna bohaterka, chociaż trochę się wyróżnia. To że ta książka mi się nie podobała to  w dużej mierze wina Demeona. On jest taką przedobrzoną postacią. W zakończeniu jest niby wyjaśnione dlaczego, ale jak i tak nie biorę tego zestawu dalej. Nie mam zamiaru sięgać po następne tomu.  Książka porównywana jest do Zmierzchu. Ja powiedziałabym, że jest to Zmierzch z bardziej rozwiniętą fabułą, ale z podobnym szkieletem. 

Z całego serca wam tej książki nie polecam. Czytałam kiedyś Aurę tej autorki i bardzo mi się podobała, ale między tymi książkami jest wielka próżnia. Miało być tak pięknie, ale nie wyszło. Ostatnio trafiam tylko na rozczarowujące pozycje.  

Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych: ABC Czytania, Czytam Young Adult, Czytam fantastykę,   

Po kliknięciu na baner przeniesie was do Bitwy książkowej. 

Krótka recenzja, ale naprawdę nie chciałam myśleć za dużo o tej książce. Polecacie mi jakąś książkę, która ma dobrze wykreowanych bohaterów i ciekawą fabułę, bo dzięki tej książce odechciało mi się czytać cokolwiek bojąc się rozczarowania.   


Pozdrawiam Wiktoria

czwartek, 24 marca 2016

Wielkanocny Tag książkowy

Witajcie kochani. Dzisiaj chciałabym zaprosić was na Wielkanocny Tag książkowy. Tag widziałam u Gabrieli P z bloga Upolowane stronice. Baner jest też od niej. Chciałabym już na początku życzyć wam najlepszych świat Wielkanocnych w gronie rodzinnym. 


http://bookada.blogspot.com/2015/04/wielkanocny-tag-ksiazkowy-d.html

 Króliczki- książka, której chcesz więcej (czekasz na jej sequel). 
Na pewno 3 część Czerwonej królowej. Mimo że 2 część nie była nadzwyczajna, to zakończenie mnie rozwaliło i muszę wiedzieć co się stanie dalej.


 Jajko- Książka, która cię zaskoczyła. 
Zaskoczyła mnie seria Najciemniejsze moce. Niczego się po nich nie spodziewałam, a dostałam coś cudownego. Te książki na długo pozostaną w mojej pamięci. Tak samo było też z "Morzem spokoju" 


Tropienie jajeczek- książka, którą z trudem dostałaś w swoje ręce. 
Chyba nie było takiej książki. Chociaż pamiętam, że jedną z kontynuacji Wybranych moja koleżanka w dzień premiery jechała do księgarni i bardzo ją prosiłam żeby mi też kupiła, ale czy z trudem dostała się w moje ręce. Chyba nie.


Owieczki- dziecięca książka, którą nadal uwielbiasz. 
Mikołajek to książki mojego dzieciństwa. W szóstej klasie siadywałam na parapecie i je czytałam. Do tej pory leżą na moim regale i bardzo miło je wspominam.  
Pierwsza z książek, którą dostałam na 12 urodziny. ;)


 Wiosna- książka z okładką, która przywodzi ci na myśl tę porę roku.  


Jezus- religijna książka, którą kochasz. 
Jedyna przeczytana przeze mnie książka o tej tematyce to "Uzdrowiciel". Nie uważam żeby była jakaś super, ale nie była zła. Na pewno zmusiła mnie do refleksji.


 Zmartwychstanie- książka od nieżyjącego już autora. 
"Romeo i Julia" i "Mały książę"  to te książki do których zawsze chętnie powrócę. 

Koszyczki- książka, która aktualnie znajduje się na twojej liście życzeń. 
Aktualnie jest to "Panika", "Płonąca korona", "Porwana pieśniarka".

Cukierki- słodka książka. 
Dużo jest słodkich książek. Ja za taką chyba uważam "Ever" parę dni temu skończyłam ją czytać i jest aż za słodka. Możecie w najbliższym czasie spodziewać się recenzji, tam będzie o niej więcej. 

Peeps- otaguj kogoś!  


Natalie z bloga Fantastic books 
Detektyw książkowy z bloga Detektyw książkowy 
Królewskie recenzje z bloga Królewskie recenzje 
Julka (Latte) z bloga BOOKBLOG  
Książkowa miłość moja z bloga Książkowa miłość moja 
Layken z bloga W otchłani książek 
Kitty Ailla z bloga Biblioteczka ciekawych książek  
 
oraz każdego kto ma ochotę :)     


 
Oceniłeś już? Nie. No to klikaj tutaj [klik]  
 
Pozdrawiam Wiktoria

wtorek, 22 marca 2016

[25] "Black Ice" Becca Fitzpatrick

Witajcie kochani. Chciałabym dzisiaj podzielić z wami moją opinią na temat książki Black Ice. Mam nadzieję że wena do mnie powróciła i że recenzja wam się spodoba. Miłego czytania życzę. Już niedługo święta mam nadzieję, że znajdę czas by trochę poczytać wasze blogi i po odpowiadać na wasze nominacje. :)


Tytuł Black Ice
Autor Becca Fitzpatrick
Liczba stron 400
Wydawnictwo  Otwarte 
Tłumaczenie Mariusz Gądek
Data wydania 5 listopada 2014
Ocena książki 8/10 



Niech cię piekło pochłonie! 
- Wybacz kochanie, ale już w nim jesteśmy.  





Nie daj się zwieść pozorom!  

Britt długo przygotowywała się do wymarzonej wyprawy wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Niespodziewanie dołącza do niej jej były chłopak, o którym dziewczyna wciąż nie może zapomnieć. Zanim Britt odkryje, co tak naprawdę czuje do Calvina, burza śnieżna zmusza ją do szukania schronienia w stojącym na odludzi domku i skorzystania z gościnności dwóch bardzo przystojnych nieznajomych. Jak się okazuje, obaj są zbiegami. Britt staje się ich zakładniczką. W zamian za uwolnienie zgadza się wyprowadzić ich z gór. 

Gdy dziewczyna odkrywa mrożący krew w żyłach dowód na to, że w okolicy grasuje seryjny morderca, a ona może stać się jego kolejnym celem, sprawy przybierają dramatyczny obrót. 
~lubimyczytac.pl 

Jezus kazał przebaczyć bliźnim, ale w niektórych przypadkach dopuszczalne są chyba odstępstwa od tego przykazania.   

Po książkę sięgnęłam totalnym przypadkiem. Miałam już styczność z tą autorką i bardzo mi się podobała jej seria "Szeptem", a że tęskniłam za tym stylem pisania, to nadszedł czas by zacząć przygodę od początku. Ogromnie się cieszę, że tytuł nie został spolszczony, bo mogło by to wyjść fatalnie - czarny śnieg - no nie jest to zbyt oryginalne, ale za to okładka polska bardzo mi się podoba. Te oczy na pewno zostaną mi na dłużej w pamięci. 

Umiejętnie napisać thriller młodzieżowy to spore osiągniecie. A Becca Fizpatrick bardzo dobrze wszystko połączyła dodając do tego szczyptę romansu. Książka idealna na zimowe wieczory, te wszystkie opisy krajobrazów górskich są nieziemskie.  Zrobiły na mnie wielkie wrażenie.  
   
Główna bohaterka Britt jest dość specyficzną osobą. Często myśli tylko o sobie, ale w tej sytuacji jakiej jest, raczej każdy by to robił. Nie podobało mi się też jej ciągłe rozmyślanie o byłym chłopaku - Uratuje mnie. Jest taki super! - Z czasem staje się to nudne, ale po stu stronach główna bohaterka wreszcie zbiera się do kupy i zaczyna działać. Zamienia się w naprawdę sympatyczną postać, która walczy o przetrwanie. Mamy tutaj też takie postacie jak przyjaciółka Britt, Korbii głupiutka nastolatka, której zależy tylko na tym by podrywać chłopaków oraz Calvina byłego chłopaka głównej bohaterki, którego od początku nie darzyłam pozytywnymi uczuciami. Nie podobało mi się  chociaż by to, że zerwał z Britt tuż przed jej balem i to przez telefon. Ale współczułam mu w wielu sprawach, których dowiadujemy się przenosząc się z Britt do przeszłości. A dwóch przystojnych nieznajomych chciałabym żebyście poznali sami. Zdradzę wam tylko, że mają wiele tajemnic. 
  

-Jesteśmy młode, Britt. - -Caz wyciągnęła nogi na deskę rozdzielczą. - Całe życie przed nami. Na bycie grzeczną przyjdzie czas po śmierci. 

Zakończenie tego młodzieżowego kryminału z jednej strony zaskoczyło mnie, w ogóle się jednej rzeczy nie domyślałam, nawet na nią nie wpadłam. Chociaż z drugiej strony były też sytuacje, które można było przewidzieć. Autorka powoli nas na to naprowadzała, aż w końcu sprawdzały się nasze rozmyślania.  

Ta książka przekonała mnie jak bardzo od serii "Szeptem" autorka się rozwinęła. Więc jeśli tobie się seria nie podobała, to nie ma co się zniechęcać. Umiejętnie wymyślony świat oraz stworzeni bohaterowie, dreszczyk emocji, który pojawia się coraz większy z każdym rozdziałem. To wybuchowa mieszanka, która znajdzie wielu odbiorców. Dzięki tej książce nabrałam ochoty na kryminały, a bardzo mało ich czytam.  

Podsumowując zachęcam każdego do przeczytania tej książki i chociaż pojawia się tutaj parę elementów, które bym zmieniła to i tak ta historia jest warta waszej uwagi. Na pewno będzie to miło spędzony wieczór, ale jednak polecam wam ją na zimowe wieczory, wtedy jeszcze bardziej będziecie się mogli wczuć w ten świat. 
  

Czytaliście, a może macie ją w planach? Chętnie poznam wasze opinie i zachęcam oczywiście do oceniania książek w zakładce Bitwa Książkowa Edycja 1. 

Pozdrawiam Wiktoria

sobota, 19 marca 2016

[24] "Przegląd Końca Świata:Feed" Mira Grant

Witajcie kochani. Dzisiaj przygotowałam dla was recenzje pierwszej części Przeglądu końca świata. Mam nadzieję że się wam spodoba i oczywiście zachęcam do głosowania w ankiecie po prawej stronie. Miłego czytania życzę. 



Tytuł Przegląd Końca Świata:Feed 
Autor Mira Grant
Liczba stron 496
Wydawnictwo Sine Qua Non 
Tłumaczenie Agnieszka Brodzik
Tytuł oryginalny Feed
Data wydania 7 listopada 2012
Ocena książki 6/10  



(...) Przełomowe momenty dostrzegamy dopiero wtedy, kiedy miną 



"Świt  żywych trupów" Romero, "Martwe Zło" Raimiego czy "28 dni później" Boyle'a - to co było fikcją, stało się rzeczywistością. Czy wiedza wyniesiona z klasycznych horrorów pomoże ludzkości przetrwać apokalipsę? 

Rok 2014. wynaleźliśmy lek na raka. Pokonaliśmy grypę i przeziębienie. Niestety stworzyliśmy też coś nowego, strasznego, coś, czego nikt nie mógł zatrzymać. Infekcja rozprzestrzeniła się szybko, wirus przejmował kontrolę nad ciałami i umysłami, wydając jedno polecenie: jedz!

Upłynęło ponad 20 lat. Georgia i Shaun Masonowie stają przed życiową szansą - są na tropie mrocznej konspiracji stojącej za wybuchem infekcji. Prawda musi wyjść na jaw, nawet jeśli jest śmiertelna. 


~okładka 
Później nie znaczy  lepiej. Później oznacza tylko mniej czasu. 

O książce dowiedziałam się przez przypadek. Była promocja na dadada na 2 i 3 część, więc przeczytałam sobie o czym jest i mi się spodobała. Ci co są u mnie troszkę dłużej wiedzą, że jestem fanką książek postapokaliptycznych, może zrobię kiedyś jakiś post o tym. Więc nie mogło się obyć bez tego bym nie przeczytała i tej serii. Jestem już posiadaczką wszystkich części, więc pewnie za jakiś czas ukaże się recenzja 2 jak i 3 części.  

Historia zaczyna się całkiem ciekawie, Georgia i Shaun wchodzą na terytorium zombie, przez to zostają zaatakowani i uciekają na motorze dziewczyny. Georgia to nastoletnia siostra Shauna, która tak naprawdę o wszystko się troszczy, bo jej brat zachowuje się jak dziecko. Z czasem już jest lepiej. Co ciekawe prowadzą bloga, w którym wszystko opisują oraz wrzucają filmy, na których przeważnie są ich spotkania z zombie.  Na początku bardzo przeszkadzały umieszczone przez autorkę pod koniec każdego rozdziału, wpisy z bloga rodzeństwa.  Ale z czasem wyczekiwałam ich. Dzięki nim mogłam dowiedzieć się więcej o tajemniczej chorobie oraz bardziej utożsamić się z bohaterami. 


Książka bardzo mi się dłużyła przez 300 stron, a to wielki minus. Nie dzieję się tam jakoś dużo. Spotkań z zombie jest mało, ale  bardzo interesujący pomysł,  który został nam niezbyt ciekawie przedstawiony. Nie oceniam tej książki jakoś nisko, bo wiem że nie łatwo jest wprowadzić w czytelnika w zupełnie nieznany przez niego świat. Chociaż autorka mogła bardziej się postarać to i tak jestem ogromnie ciekawa jak poprowadzi tę myśl przez 2 następne tomy.  

Oni umarli za Ciebie. 
A teraz przypatrz się dobrze swojemu życiu i powiedz mi - dobrze zrobili? 

Niesamowite połączenie blogosfery, polityki i zombie apokalipsy. Nigdy nie spotkałam się z czymś takim, a nawet czegoś takiego nie oczekiwałam. Bardzo mi się to podobało. Ponieważ główni bohaterowie są rodzeństwem nie ma tutaj ani grama romansu. A właśnie tego można się było spodziewać. Mira Grant chcą jak najlepiej przedstawić nam ten świat skupiła się przede wszystkim na bohaterach i otaczającym ich świecie.  

 

Akcja tej książki nie dzieję się podczas wybuchu apokalipsy, tylko już 20 klat po. Autorka w tej książce nie chce zaprezentować nam wybuchu apokalipsy, a pokazać nam jak po tylu latach ludzie zaczęli sobie radzić. Co jest bardzo ciekawe. Spodobały mi się urządzenia, które pozwalają wykryć wirusa albo te wszystkie technologie zainstalowane w domu.  

Zakończenie tej części połamało mi serce. Tak nie może być . W ogóle się tego nie spodziewałam. Mira Grant umie zachęcić do przeczytania kolejnej części. 

Podsumowując mimo że nie jest to jedna z lepszych książek tego gatunku to i tak zachęcam was do przeczytania. Niesamowity świat zombie stworzony przez autorkę, który nie jednej osobie się spodoba. Były momenty, że się nudziłam albo coś mi nie pasowało, ale druga połowa książki wyszła autorce o wiele lepiej i nie mogłam przerwać czytania, taka byłam ciekawa co się wydarzy, a wierzcie mi działo się pod koniec bardzo dużo.  


Może nie jest to jedna z lepszych moich recenzji, ale bardzo chciałam żebyście dowiedzieli się czegoś o tej książce. Macie może zamiar przeczytać, a może już przeczytaliście?  Już niedługo święta, ale się cieszę, wreszcie trochę odetchnę od nauki. 
Pozdrawiam Wiktoria

środa, 16 marca 2016

[23] "Gra w kłamstwa" Sara Shepard

Witajcie kochani. Dzisiaj mam dla was recenzje książki Gra w kłamstwa. Bardzo wam dziękuje za wszystkie wyświetlenia oraz komentarze. Życzę miłego czytania oraz zachęcam do głosowania w ankiecie, która znajduje się po prawej stronie.



Tytuł Gra w kłamstwa
Autor Sara Shepard
Liczba stron 296
Wydawnictwo Otwarte
Tłumaczenie Mariusz Gądek
Tytuł oryginalny The Lying Game 
Data wydania 9 października 2013
Ocena książki 8/10 

Nie sądzę, żeby ktokolwiek z nas był normalny, wiesz? Wszyscy mamy jakieś mroczne sekrety. 




Najgorszym w byciu martwym jest to, że niczego już nie przeżyjesz. 

Nigdy więcej nie pocałujesz chłopaka. 
Nigdy więcej żadnych sekretów. 
Nigdy więcej plotek z dziewczynami.  

Chciałam dostać coś, czego nikt inny jeszcze nie otrzymał- drugie życie. 
Dzięki Emmie, mojej zaginionej siostrze bliźniaczce, mam na to szansę.  

lubimyczytac.pl

Śpij zawsze z jednym okiem otwartym. Nie daj się zawieść pozorom. Twoje najlepsze przyjaciółki mogą być twymi najgorszymi wrogami.  

Sara Shepard autorka 33 książek. Większość z nich została wydana w Polsce, a nawet zekranizowano na ich podstawie seriale. W grudniu recenzowałam dodatek do książek z cyklu Słodkie kłamstewka, który bardzo zachęcił mnie do przeczytania całej tej serii,  którą mam zamiar przeczytać w wakacje, dzięki niemu z wielką przyjemnością sięgnęłam po inną książkę autorki. Gra w kłamstwa pierwszy tom The Lying Game wzbudził we mnie wiele emocji. Chcesz się dowiedzieć jakie? Zachęcam do przeczytania dalszej części recenzji.  

Autorka wykonała w tej serii bardzo ciekawy zabieg. Wszystkie poczynania Emmy, czyli zaginionej bliźniaczki, śledzimy za pomocą zmarłej siostry, Sutton. Chociaż na początku miałam  trudności ze zrozumieniem i połapaniem się o co tu chodzi. To z czasem stwierdziłam, że to bardzo duży plus dla książki. Dzięki temu dowiadujemy się o wielu rzeczach, o których od Emmy byśmy się nie dowiedzieli. Chociaż i tak Sutton za dużo nam nie powie, bo sama po śmierci o wszystkim zapomniała i to właśnie ze swoją siostrą bliźniaczką dochodzą w jaki sposób umarła i jak wyglądało jej życie. 

Emma to całkiem ciekawa postać na początku dość nieśmiała i nie chcąca zbyt sprzeciwiać się swojej rodzinie zastępczej. Tak, główna bohaterka została adoptowana, a o jej matce dowiadujemy się tylko z jej niezbyt wyraźnych wspomnień. Zawsze wydawało się trochę dziwne, kiedy mama kupowała jej wszystkie rzeczy podwójnie. Ale kiedy przyrodni brat pokazuje jej  nagranie w internecie, które ukazuje duszoną osobę, która wygląda dokładnie jak ona, a Emma wie że to nie może być ona. Zaczyna poszukiwania siostry i tak natrafia na imprezę, na której wszyscy myślą, że tak naprawdę jest swoją siostrą bliźniaczką. Jak długo Emma będzie udawać Sutton? 

Nawet martwe dziewczyny zasługują, by mieć życzenia urodzinowe. 


Nawiązałam bardzo dużą wież z Emmą. Cały czas się zastanawiałam co ja bym zrobiła w takiej sytuacji. W tej książce autorka postawiła na wiarygodność postaci. Nie ma tutaj idealnych bohaterek, z każdą stroną dowiadujemy się, że każdy coś ukrywa i nie jest z tobą całkowicie  szczery.  Punktem kulminacyjnym tej książki był koniec. To tak dowiadujemy się o większości nierozwiązanych spraw oraz poznajemy tajemnice niektórych przyjaciółek zmarłej siostry. Cała seria ma 6 części, więc czytając pierwszą musicie wiedzieć, że nie poznacie osoby odpowiedzialnej za śmierć Sutton,  ale odrobinę się przybliżycie. Przyjemnie czyta się tę książkę. Na początku troszkę mi się ciągnęła, ale jak już we wszystkim się połapałam to z ogromną przyjemnością śledziłam poczynania dwóch sióstr. W najbliższym czasie planuje zabrać się za następną część, bo książka ma coś w sobie, a chce się dowiedzieć kto zabił Sutton. Musicie też wiedzieć że pojawia się wątek miłosny, ale nie dużo i nie psuje on efektu książki. 

Podczas tej historii na pewno będziecie się dużo śmiać, a jednak też bać. Ciekawy styl autorki umila nam czas i i wprowadza nas w świat stworzony przez Sare Shepard. Nie raz zaskoczą was wydarzenia, które się potoczą. Tutaj nikt nie jest z wami, a kiedy już myślisz, że ktoś mówi prawdę, na pewno cię oszukuje.  

Gra w kłamstwa właśnie się rozpoczęła. 




poniedziałek, 14 marca 2016

Liebster Blog Award #4

Witajcie kochani. Dzisiaj z wielką przyjemnością odpowiem na następną nominacje do Liebster Blog Award od Zosi z bloga do której oczywiście was zapraszam. :) 
   

1. Twoje ulubione cytaty, w których jest mowa o książkach? 
W mojej ostatniej recenzji książki Hopeless pojawił się taki cytat: 
"Jedną z rzeczy, za które kocham książki, jest to, że dzieli się w nich ludzkie losy na rozdziały. To niesamowite, ponieważ  nie można tego zrobić w prawdziwym życiu. [...]  Niezależnie od tego, co się dzieje, życie toczy się dalej, czy ci się to podoba, czy nie, i nigdy nie możesz pozwolić sobie na to, żeby się zatrzymać i po prostu złapać oddech." 

2. Twoje ulubione zwierze fantastyczne?  
Pandory z książki "Ogień i Woda" Victorii Scott były super. Bardzo spodobał mi się pomysł na nie. Ciekawa jestem czego nowego o nich dowiem się w drugim tomie, bo on już niedługo przede mną. 

3. Ulubiony gatunek książek?  
Najczęściej sięgam po fantastykę. Chociaż czytam też inne gatunki to jednak do niej bardzo miło mi się wraca. 

4. Najpiękniejsza okładka z jaką się spotkałaś?   
Trudne pytanie. Ja zachwycam się większością okładek zagranicznych. Ale jak już bym miała wybierać to te. 


 

5. Najgrubsza książka jaką czytałeś?  
Nie mam pojęcia. Powiedziałabym że miała coś koło 600 stron. 

6. Najlepsza ekranizacja książki jaką widziałeś?
 Harry Potter, Niezgodna, Igrzyska Śmierci.

7. W jakim książkowym świecie chciałabyś żyć?   
W świecie książki "Czerwona królowa" i być taka jak główna bohaterka :D  


8. Twój ulubiony kolor?  
Zielony :) 

9. Twój ulubiony smak/ rodzaj herbaty?  
Gruszka w czekoladzie jest to smak jednej z edycji liptona.. 

10. Gdzie czytasz książki latem, a gdzie zimą?  
Zimą w łóżku pod kocykiem i z herbatką, a latem staram się czytać jak najwięcej na świeżym powietrzu.

11.Czy twoi znajomi czytają książki? 
Większość tak :)  

Nominuję następujące blogi: 
-http://thievingbooks.blogspot.com/ 
-http://posredniczkaa.blogspot.com/ 
-http://co-przeczytalam.blogspot.com/ 
-http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/
-http://livingbooksx.blogspot.com/
-http://wyznaniaczytadloholiczki.blogspot.com/
-http://biblioteczkaciekawychksiazek.blogspot.com/
-http://zperspektywyczytelnika.blogspot.com/
-http://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/
-http://ksiazkowaczarnobialaem.blogspot.com/
-http://alotofpage.blogspot.com/

A oto moje pytania: 
1. Masz w rodzinie osoby czytające? 
2. Wolałabyś czytać tylko swój ulubiony gatunek do końca życia czy wszystkie inne gatunki? 
3. Czy jest jakaś książka, dzięki której zmieniłaś swoje patrzenie na świat? 
4. 5 stron dziennie czy 5 książek tygodniowo? 
5.  Książki papierowe czy e-booki? 
6. Trylogie czy powieści jednotomowe?  
7. Jakie 3 książki dałabyś mi, kiedy miałabym  jechać na bezludną wyspę? 
8. Jest jakaś książka, która nie zrobiła na tobie żadnego wrażenia? 
9. Co teraz czytasz?
10. Zdarza Ci się oceniać książki po okładce? 
11. Jest jakaś książka, którą powinien przeczytać każdy?  Jeśli tak, to dlaczego? 

Mam nadzieję że odpowiecie na te pytania, bo bardzo jestem ciekawa waszych odpowiedzi :) 
Po prawej stronie znajduje się ankieta odnośnie nowej serii. Zachęcam do głosowania.  Pojawiło się tam 12 książek, a dalej przejdzie 6. :) 

Pozdrawiam Wiktoria

sobota, 12 marca 2016

Tego jeszcze nigdy nie było! Książki zmierzą się na ringu.

Witajcie kochani! Dzisiaj przygotowałam dla was coś nowego, tak jak pisze w tytule postu. Na początek chciałabym poruszyć temat: Od czego tak naprawdę zależy dobry blog książkowy? Czy od dobrej grafiki, a może od bardzo dobrze pisanych recenzji? Jak dla mnie zależy w dużej mierze od czytelników, bo gdyby was nie było to czy blog by istniał? Dlatego przygotowałam serie, w której to wy wyrażać będziecie swoje zdanie, oceniając książki. Na czym to będzie polegać? Tego dowiecie się w tym poście :D


Zadajesz sobie pewnie teraz pytanie Co tak naprawdę będę miał biorąc udział w tej akcji? Odpowiem wam na to pytanie. Dzięki temu możesz znaleźć osoby do dyskusji, tutaj liczy się tylko twoje zdanie, dzięki tobie więcej osób dowie się że dana książka warta jest przeczytania lub przeciwnie.

Rąbek tajemnicy. O co w tym będzie chodziło? 

Jeśli seria przyjmie się bardzo dobrze będzie pojawiać się co miesiąc. Pierwsza edycja odbędzie się 15 marca, a właściwie przygotowania, bo to wy będziecie decydować. A o czym? 15 marca pojawi się ankieta po prawej stronie, przez tydzień będziecie wybierać z 10 książek, 5 które wezmą udział w bitwie. 22 marca zostanie dodana zakładka Książkowe bitwy i to tam będziecie pisać jak oceniacie głównego bohatera, fabułę, akcję itp. Przyznając do każdej kategorii od 0-10 punktów. Dokładnie miesiąc później od pojawienia się ankiety, odbędzie się bitwa. Każda książka zmierzy się ze swoim przeciwnikiem i to wy swoimi ocenami zdecydujecie, która z nich wygra. Na pierwszą edycję chciałabym wybrać książki, które zwyciężyły jako plebiscyty 2015 roku na lubimyczytac.pl.

Co sądzicie o tej serii? Jakieś pomysłu na ulepszenie? Nie widziałam tego nigdzie, a wydaję mi się to całkiem fajnym pomysłem :) Kto nie ryzykuje ten nie ma. Więc zadecydowałam że tym razem zaryzykuje. Bo co będziecie mieli z czytania recenzji? Poznacie tylko moje zdanie, a tak możecie poznać wiele opinii.
Pozdrawiam Wiktoria

środa, 9 marca 2016

[22] "Jesienna miłość" Nicholas Sparks

Witajcie kochani! Dzisiaj zapraszam was na recenzję  pierwszej książki Nicholasa Sparksa, którą czytałam mam nadzieję że będzie ich więcej. Miłego czytania. 



Tytuł Jesienna miłość
Autor  Nicholas Sparks
Liczba stron 224
Wydawnictwo Albatros
Tłumaczenie Andrzej Szuls
Tytuł oryginalny A Walk To Remember 
Data wydania 9 września 2013
Ocena książki 8/10  


Są chwile, kiedy chciałbym cofnąć wskazówki zegara i wyzbyć się smutku, mam jednak wrażenie, że gdybym to uczynił, ulotniłaby się cała radość.


Rok 1958. Beztroski siedemnastolatek Landon Carter rozpoczyna naukę w ostatniej klasie szkoły średniej w Beaufort. Nie ma jeszcze planów na życie. Swoją koleżankę z klasy, Jamie Sullivan, cichą spokojną dziewczynę opiekująca się owdowiałym ojcem, traktuje jak nieszkodliwą dziwaczkę. Jamie nie rozstaje się z Biblią, nie chodzi na prywatki, z nikim się nie przyjaźni, a dzień bez dobrego uczynku uważa za stracony. Kiedy nadchodzi pora dorocznego balu Landon, nie mając z kim pójść, w odruchu desperacji zaprasza ją. Wykpiwany przez kolegów, unika później dziewczyny. Do czasu. Stopniowo ich wzajemne kontakty zacieśniają się i przeradzają w przyjaźń, a potem w głęboką miłość. Nieoczekiwanie dla samego siebie Landon odkrywa prawdziwy sens i urodę życia - radość, jaką sprawia pomaganie innym, ból po utracie najbliższej osoby.   

Wszystko ułożyło się w sensowną całość, a równocześnie nic nie miało sensu.

Książkę poleciła mi koleżanka. Jakiś czas temu oglądałam ekranizację i bardzo chciałam przeczytać tę historie. Ciekawiło mnie jak autor ją opisał oraz czego nie pokazali w filmie. Nie rozczarowałam się. Tym razem może zacznijmy od pierwszego wrażenia czyli okładka. Nie jest jakaś super oryginalna, ale w sam raz pasuje do tej historii. Mimo że zwróciłam na nią uwagę dopiero pod koniec historii, to bohaterów właśnie tak sobie wyobrażałam. Czcionka jest bardzo duża, dzięki czemu miałam wrażenie że bardzo szybko czyta mi się tę książkę, a ma ona zaledwie 224 strony. Bardzo cieniutka historia na wieczór z herbatką i kocykiem. 
Główny bohater Landon jest postacią bardzo wiarygodną. Chociaż nie nawiązałam z nim większej więzi to jednak głęboko w sercu wywarło na mnie wpływ to co robił. Od skończenia książki zastanawiam się co gdyby jednak to wszystko potoczyło się inaczej. Dlaczego tak to musiało się skończyć? :( Na pewno osoby, które oglądały ekranizacje  to wiedzą o co mi chodzi. Tak nie można. :( Teraz mam ochotę na inne powieści Nicholasa Sparksa.    

Człowiek wie, że to miłość, kiedy chce przebywać z drugą osobą i czuje, że druga osoba chce tego samego.
  
Znajdziemy tutaj bardzo szczegółowo wykreowany świat, nie miałam żadnego problemu z wyobrażeniem sobie danego krajobrazu albo zdarzenia. Mimo iż historia jest oryginalna to coś mi nie pasowało. Katolicka dziewczyna i chłopak, który nie zwraca na nią uwagi. Czy to jest coś nowego? Wcześniej napisałam że jest to historia oryginalna, bo moi zdaniem jest, ale w innym kontekście. Brałam pod uwagę to jak ich relacje się rozwijały i to co działo się później. Ale nie wychodząc poza margines to ta książka jest historią, która przeczytałam, została mi w pamięci, ale nie zawładnęła moim życiem.  
 
Przypadł mi do gustu styl autora. Do połowy książki trudno jest powstrzymać śmiech, potem natomiast w oczach pojawiają się łzy. Ale główny bohater już w prologu ostrzega nas by nie mieć do niego pretensji, że tak może się skończyć przygoda z tą książką. Jest to pouczająca pozycja. Nauczyła mnie że nigdy nie jest źle i nie zależnie co się dzieję powinniśmy cieszyć się życiem.  

Podsumowując:Książka, w której relacje głównych bohaterów są bardzo nieprzewidywalne i wiele mogą nas nauczyć. Polecam każdej osobie, która jeszcze nie czytała.  Warto zapoznać się z tą wyjątkową historią.


Pozdrawiam Wiktoria