Tytuł Bez słów
Autor Mia Sheridan
Liczba stron 400
Wydawnictwo Otwarte
Tłumaczenie Martyna Tomczak
Tytuł oryginalny Archer's voice
Data wydania 3o marca 2016
Ocena książki 9,5/10
Nie uciekaj ode mnie - zamigałem - Nie mogę cię zawołać. Proszę, nie uciekaj ode mnie.
Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć?
Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało.
Do pobliskiego sennego miasteczka przybywa Bree. Dziewczyna liczy na to, że w końcu odnajdzie rozpaczliwie poszukiwany spokój. gdy spotyka Archera, jej początkowa nieufność zmienia się w rosnącą fascynację outsiderem. Próbując przedrzeć się przez warstwy niedostępności i dzikości, jakimi Archer przez lata zasłaniał się przed innymi, Bree powoli rozpiera go z kolejnymi tajemnicami.
Czy budzące się w ciszy uczucie uwolni ich bolesnej przyszłości?
[okładka]
Jestem okrutna, bo chciałam was zniechęcić tym opisem z okładki. Po nim można się spodziewać raczej oklepanej historii. Ale chciałam was zniechęcić, by potem mieć jeszcze większą motywacje, by was bardzo zachęcić. Możecie popełnić naprawdę wielki błąd nie sięgając po nią. Ale zacznijmy od początku. Książkę zakupiłam sobie jako prezent przed urodzinami, po paru dniach zaczęłam czytać, ale ja niczego nie świadoma, dokładnie po przeczytaniu 2 rozdziałów, pożyczyłam ją dwóm osobą. Nie musiałam czekać długo, bo wpadła w moje ręce już po tygodniu i ostrzegam wszystkich, którzy po tej recenzji po tę książkę sięgną, zaopatrzcie się w pudełko chusteczek i najlepiej odseparujcie sobie miejsce i zapewnijcie czas, by nikt wam nie przeszkadzał. Sama czytałam ją do 3 w nocy, niezapomniany czas spędzony nad tą książką wspominam wspaniale.
Przyniosłeś ciszę,
najpiękniejszy dźwięk, jaki słyszałam,
bo cisza była tam, gdzie byłeś ty.
A teraz zabrałeś ją ze sobą.
I wszystkie hałasy, wszystkie dźwięki świata
Nie są na tyle głośne, żeby przebić się przez
ból złamanego serca.
Patrzę w gwiazdy, wieczne i niezmierzone,
i szepczę:
wróć do mnie,
wróć do mnie,
wróć.
Co przypadło mi do gustu, a co niekoniecznie?
✔ Wydanie
tej książki jest cudowne. Trudno jest się nie zakochać, chociaż
strony są cienkie i łatwo je podrzeć to ja przepadam za takim
papierem. Jak ktoś czytał serie Szeptem to jest to ten sam typ
stron i czcionki. Okładka "Bez słów" sama w sobie jest zachwycająca.
✔ Cała historia jest prowadzona z perspektywy dwóch osób Bree i Archera. Jest to całkiem ciekawy zabieg. Musicie być przygotowani na częste powroty do przeszłości, ale jest to bardzo intrygujące. Sama nie mogłam się doczekać, aż to wszystko się wyjaśni i jak przedstawi to autorka. Spełniła moje oczekiwania, a nawet je przerosła.
✔ Bardzo dobrze wykreowane postacie, każda posiada indywidualne cechy, nikt nie jest płytki. W przypadku Archera spotykamy się z dość nietypowa chorobą, która dodaje uroku tej książce.
✔ Cała historia jest prowadzona z perspektywy dwóch osób Bree i Archera. Jest to całkiem ciekawy zabieg. Musicie być przygotowani na częste powroty do przeszłości, ale jest to bardzo intrygujące. Sama nie mogłam się doczekać, aż to wszystko się wyjaśni i jak przedstawi to autorka. Spełniła moje oczekiwania, a nawet je przerosła.
✔ Bardzo dobrze wykreowane postacie, każda posiada indywidualne cechy, nikt nie jest płytki. W przypadku Archera spotykamy się z dość nietypowa chorobą, która dodaje uroku tej książce.
✔ W tej historii pojawia się trójkąt miłosny, ale nie można tego w żaden sposób porównać do trójkątów miłosnych z młodzieżówek. Tutaj jest to pokazane w poważny, dorosły sposób i ani trochę mi to nie przeszkadzało.
✔ Tak jak pisałam wyżej czytałam ją do późna, a to wszystko przez wartką akcję i wspaniały styl autorki. Wszystko było spójne i logiczne. Nie miałam żadnego problemu ze zrozumieniem jakiejś sceny, autorka wiedziała o czym pisać i w jaki sposób pisać, by czytelnikom się to spodobało.
✔ Nigdy nie spotkałam się z taką historią jest na swój własny sposób magiczna. Ta choroba Archera wyróżnia go i czyni bardzo oryginalną.
✔ Uczy, wzrusza, budzi refleksje. Uczy przede wszystkim by się nigdy nie poddawać, walczyć o swoje i żyć pełnią życia.
✔ Skrzynia pełna wartościowych cytatów. Jak nigdy ich sobie nie zapisywałam to tym razem ciągle musiałam przerywać czytanie, by sobie coś zapisać.
✔ Skrzynia pełna wartościowych cytatów. Jak nigdy ich sobie nie zapisywałam to tym razem ciągle musiałam przerywać czytanie, by sobie coś zapisać.
✘ Pod koniec historii akcja bardzo szybko postępowała. Dla mnie za szybko, jednak wolałabym gdyby autorka poświęciła im troszkę więcej czasu.
Moje serce należy do ciebie, Bree. I gdybyś przypadkiem się zastanawiała - nie, nie chce go z powrotem.
Podsumowując polecam książkę każdemu, możecie bardzo dużo z niej wynieść. Kiedy wyobrażam sobie co przeżył Archer będąc dzieckiem, a potem będąc osobą dorosłą, przechodzą mnie ciarki. To dowód na to, że historia ta wpłynęła na moje życie. Nigdy nie zapomnę o tej książce, już na zawsze będzie w moim sercu. A czy zagości w twoim? Sam musisz o tym zadecydować, ale musisz wiedzieć, że jeśli spróbujesz może to nawet wpłynąć na twój stan psychiczny. Jest to na pewno jedna z lepszych książek jakie czytałam.
To już koniec tej recenzji. trudno mi było opisać te wszystkie emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania, ale mam nadzieję, że chociaż troszkę was zachęciłam. W najbliższym czasie pojawi się rozwiązanie Bitwy książkowej, ktoś tak samo jak ja nie może się już doczekać? Jestem tak bardzo ciekawa, która książka najbardziej się wam podobała. I oczywiście zostało już tylko 8 dni i będzie po konkursie, ale nie ma co się martwić, bo już mam pomysły na następne.
To już koniec tej recenzji. trudno mi było opisać te wszystkie emocje, które towarzyszyły mi podczas czytania, ale mam nadzieję, że chociaż troszkę was zachęciłam. W najbliższym czasie pojawi się rozwiązanie Bitwy książkowej, ktoś tak samo jak ja nie może się już doczekać? Jestem tak bardzo ciekawa, która książka najbardziej się wam podobała. I oczywiście zostało już tylko 8 dni i będzie po konkursie, ale nie ma co się martwić, bo już mam pomysły na następne.
Pozdrawiam wszystkich i życzę udanych wieczorków, poranków, dni.
Wiktoria

