Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7/10. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 7/10. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 maja 2017

88. Wszystko, co jest warte posiadania, warte jest też, żeby o to walczyć.

Witajcie kochani. Dzisiaj chciałabym zaprosić was na recenzję książki Kirsty Moseley. Autorki z którą twórczością już się spotkałam, ale nie byłam nią jakoś bardzo pozytywnie oczarowana. Jednak zdecydowałam się spróbować ponownie. A jak przebiegało to spotkanie? Zapraszam na recenzję. 😃


Tytuł Nic do stracenia. Początek
Autor Kirsty Moseley
Liczba stron 464
Wydawnictwo HarperCollins
Tłumaczenie Krzysztof Obłucki
Tytuł oryginalny Nothing Left to Lose
Seria Guarded Hearths (tom 1)
Data wydania 12 kwietnia 2017
Ocena książki 7/10


Patrzyłam prosto przed siebie, kiedy przełożyłam nogę nad poręczą. Błagam, pozwól umrzeć też i mnie, prosiłam w duchu.


sobota, 25 marca 2017

84. „Pierwsze Życie przygotowuje grunt pod Drugie.” ~Trojka

Witajcie kochani. Dzisiaj mam dla was recenzje książki troszkę dziwnej, ale i intrygującej, która wprowadzi was w wiele refleksji na temat życia po śmierci. Jesteście ciekawi? Zapraszam serdecznie.   



Tytuł Firstlife. Pierwsze życie
Autor Gena Showalter
Liczba stron 432
Wydawnictwo HarperCollinsPolska
Tłumaczenie Jacek Żuławnik 
Tytuł oryginalny Firstlife
Seria Everlife (tom 1) 
Data wydania 15 marca 2017 
Ocena książki 7/10

Niech będzie dla ciebie pociechą to, że nasze prawa są niezmienne po wsze czasy. 
~Trojka

sobota, 25 lutego 2017

76. BOOK TOUR "Takie jest życie, prawda? Bogaci stają się coraz bogatsi, a biedni coraz biedniejsi."

Witajcie kochani. Na dzisiaj mam dla was recenzję, której nie byłoby gdyby nie Aleksandra z bloga Bluszczowe recenzja, która zorganizowała Book Tour. Bardzo jej dziękuję za możliwość wzięcia udziału, a was serdecznie do niej zapraszam. :) Ale najpierw przeczytajcie recenzje jaką dla was przygotowałam. 


Tytuł Tytany
Autor Victoria Scott
Liczba stron 320
Wydawnictwo IUVI
Tłumaczenie Matylda Biernacka
Tytuł oryginalny Titans
Seria -
Data wydania 2 czerwca 2016
Ocena książki 7/10

Do dzieła, Skobel. Nie dla wygranej. Nie dla klasyfikacji. Ale żeby zapamiętać tę chwilę jako noc, w którą biegliśmy z tytanami. Bo ty jesteś tytanem. A ja jestem dziś jeźdźcem.

czwartek, 23 lutego 2017

75. "Niewiedza jest gorsza niż nawet najsmutniejsza prawda."

Witajcie kochani. Dzisiaj mam dla was recenzję drugiego tomu cyklu o Nikicie. Pierwszym tomem byłam zafascynowana, a jakie uczucia towarzyszyły mi podczas drugiego tomu, dowiecie się w dzisiejszej recenzji. Zapraszam serdecznie. 



Tytuł Akuszer bogów
Autor Aneta Jadowska
Liczba stron 400
Wydawnictwo SQN
Tłumaczenie -
Tytuł oryginalny -
Seria Cykl o Nikicie (tom 2)
Data wydania 15 lutego 2017
Ocena książki 7/10


Czasami to, czego chcemy najbardziej na świecie, odbiera nam to, czego najbardziej na świecie potrzebujemy. Chcesz prawdy i wolności. A co, jeśli nie da się ich pogodzić?


sobota, 14 stycznia 2017

67. "Muszę zmusić się do tego, by przeżyć życie, zanim te, którym żyję, mnie pochłonie." - recenzja "November 9" Colleen Hoover

Witajcie kochani. Dzisiaj recenzja książki, którą pochłonęłam w jeden wieczór. Jeśli macie troszkę czasu i szukacie historii, która nie będzie dużo od was wymagać, a wzbudzi w was mnóstwo emocji tych pozytywnych jak i negatywnych. To ta książka jest idealna, jeśli jednak nie jesteście do końca przekonani zapraszam na recenzję. 



Tytuł November 9 
Autor Colleen Hoover
Liczba stron 320
Wydawnictwo Otwarte
Tłumaczenie Piotr Grzegorzewski 
Tytuł oryginalny November 9
Seria -
Data wydania 9 listopada 2016
Ocena książki 7/10


Nigdy nie będziesz w stanie się odnaleźć, jeśli zatracisz się w kimś innym.

środa, 21 grudnia 2016

63. Polska fantastyka, czyli recenzja "Łowcy czterech żywiołów" Agaty Adamskiej.

Witajcie kochani. Dzisiaj recenzja książki, po którą sięgnęłam głównie z jednego powodu, strasznie przypomina mi film "Ostatni władca wiatru", który uwielbiam. Jest parę podobnych wątków, ale po przeczytaniu powiedziałabym, że jest to bardziej zmieszanie szkoły magii z Harry Pottera i Dziewczyny z dzielnicy cudów- tutaj też działo się tak dużo. Jak jesteście zaciekawieni zapraszam na recenzję.

Tytuł Łowca czterech żywiołów
Autor Agata Adamska
Liczba stron 336
Wydawnictwo Novae Res
Tłumaczenie -
Tytuł oryginalny
Seria Legenda o Seantrze (tom 1)
Data wydania 16 sierpnia 2016
Ocena książki 7/10


Spojrzał na mnie, a ja zorientowałam się, że stoję z rozdziawioną buzią, więc szybko ją zamknęłam. 
- Mamy Łowcę Czterech Żywiołów!
- Eee - zaczęłam elokwentnie - Czterech Żywiołów...co?



Idąc na test zdolności magicznych, Aeryla Valnes jest przekonana, że okaże się, iż podobnie jak jej rodzice nie posiada żadnych predyspozycji. Jakiż szok przeżywa, gdy okazuje się, że ma niespotykane umiejętności panowania nad wszystkimi żywiołami.

poniedziałek, 25 lipca 2016

46. "Ruina i Rewolta" Leigh Bardugo

Witajcie kochani. Dzisiaj mam dla was recenzję ostatniego tomu trylogii Grisza, która moim zdaniem była bardzo dobra. Życzę miłego czytania. 


Tytuł Ruina i Rewolta

Autor Leigh Bardugo 
Liczba stron 448 
Wydawnictwo Papierowy Księżyc 
Tłumaczenie Anna Pochłódka-Wątorek
Tytuł oryginalny Ruin and Rising
Data wydania lipiec 2015
Ocena książki 7/10


- Myślisz, ze z tropicielem przy twoim boku byłoby inaczej? Z tym szczeniakiem Lancovem?
- Tak - odparłam po prostu.
- Bo to ty byłabyś w tej relacji silna?
- Bo to lepsi ludzie od ciebie.
- Mogłabyś zrobić ze mnie lepszego człowieka.
- A ty ze mnie mógłbyś zrobić potwora.




Stolica upadła. Darkling przejął władzę nad Ravką i zasiada na swym ciernistym tronie. Los narodu spoczywa teraz w rękach pokonanej Przyzywaczki Słońca, zhańbionego tropiciela i rozgromionych niedobitków wielkiej niegdyś, magicznej armii.



Zaszyta głęboko w pradawnej sieci tuneli oraz jaskiń, osłabiona Alina musi oddać się pod wątpliwą opiekę Apparata i fanatyków, którzy czczą ją jako Świętą. Planuje jednak coś innego - chce zapolować na nieuchwytnego ptaka, i żywi nadzieję, że książę-banita nie zginął.



Pośpiesznie szukając wraz z Malem ostatniego wzmacniacza Morozova, Alina będzie musiała zawrzeć nowe sojusze i odłożyć na bok dawne niesnaski. Jednak w mairę jak odkrywa tajemnice Darklinga, odsłania przeszłość, która na zawsze zmieni to, jak pojmuje łączącą ich więź oraz własną moc. Tylko ognisty ptak uchroni Ravkę przed zniszczeniem - a może się okazać, że ceną za jego zdobycie będzie przyszłość, o którą Alina walczy.

Co mi się podobało, a co niekoniecznie?


✔ Jestem pod wielkim wrażeniem wydania tych książek. Prześliczna okładka, rozdziały mają różne ozdobniki, no i mapki znajdujące się na początku i końcu książki, bardzo ładnie wykonane. 
✔ To już ostatni tom trylogii, mimo że historia nadal jest prowadzona na tych samych podstawach, to teraz zaczęła mi przypominać "Zwiadowców" Johna Flanagana, ale nie jest to minus. Te wszystkie podróże, przygody to klimat, który chciałabym znaleźć w większej ilości książek. 
✔ Polubiłam jeszcze bardziej główną bohaterkę, tak jak w drugiej części coś mi w niej nie pasowało, to w ostatnim tomie zmieniła się na lepsze. 
✔ Mal i Darkling, dwie zupełnie inne postaci męskie, ale obydwoje chcą mieć Alinę. Mal jest przedstawicielem dobrej strony, a Darkling złej, ale polubiłam ich obu i czy przebywała z jednym, czy z drugim, to chciałam tak samo mocno by jednak wybrała tego z którym przebywała. Taka karuzela uczuć. 
✔ Reszta bohaterów jest wspaniale wykreowana, jeśli czytaliście poprzednie recenzje to wiecie że autorka jest niezwykle pomysłowa i swojej książce nadała zupełnie nowy język, nowe powiedzenia, nazwy. Jeśli uda wam się przejść przez 1 tom i poznać to wszystko to na pewno się nie rozczarujecie.
Tym razem książkę czytało mi się jakoś bardziej ociężale, ale nie uznaję tego jako minus, bo gdybym tylko przeczytała, to nie zwróciłabym aż takiej  uwagi na rzeczy, które w 1 i 2 tomie ominęłam. 
Styl jak zwykle na wysokim poziomie wciąga nas w nieziemski świat fantastyki, z którego bardzo trudno jest wyjść. 
Zakończenie było zdumiewające. Tak bardzo mi się podobało, a zarazem było mi smutno że muszę kończyć tę serię. Jeśli jeszcze nie wiecie czy sięgnąć po te książki, to ja teraz wam mówię że musicie. 

Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych: Czytam Fantastykę, Czytam Young Adult.

Czytaliście któryś tom tej serii, a może macie w planach? 
Pozdrawiam Wiktoria 

sobota, 21 maja 2016

35. "Łowczyni" Virginia Boecker

Witajcie kochani. Dzisiaj przygotowałam dla was recenzję książki Łowczyni, której premiera była jakiś czas temu. Już wielkimi krokami zbliża się koniec miesiąca, a na blogu pojawiło się bardzo mało recenzji. Mam nadzieję że jakoś jeszcze to nadrobię. Życzę miłego czytania.


Tytuł Łowczyni
Autor Virginia Boecker
Liczba stron 396
Wydawnictwo Jaguar
Tłumaczenie Grzegorz Komerski
Tytuł oryginalny The Witch Hunter
Data wydania 2 marca 2016
Ocena książki 7/10


Przeszłości nie da się zmienić. Wiesz o tym równie dobrze jak ja. Z drugiej strony, nie da się również przewidzieć przyszłości. (...) To, co zrobisz, kim zechcesz zostać, zależy wyłącznie od ciebie.




Elizabeth Grey służy w doborowej jednostce królewskich łowców czarownic. Całe swoje szesnastoletnie życie poświęciła na wyplenienie z Anglii wszelkich przejawów magii, której praktykowanie jest prawie zakazane. W tajemniczych okolicznościach jednak, sama Elizabeth zostaje oskarżona o posługiwanie się czarami, aresztowana i skazana na śmierć na stosie. Jej wybawcą okazuje się człowiek, którego uważała za swojego najbardziej zaciętego wroga - Nicholas Perevil, najpotężniejszy mag w królestwie. W zamian za pomoc, oferuje Elizabeth inne życie...

Problemem jest jednak przeszłość Elizabeth - byłej łowczyni czarownic - o której nowi towarzysze nie mają pojęcia. Jeżeli się dowiedzą, stos może się okazać najmniejszym z jej problemów. Próbując znaleźć ratunek wszędzie, gdzie się da, także u pewnego szalenie przystojnego uzdrowiciela, dziewczyna będzie musiała poważnie się zastanowić nad znaczeniem przyjaźni i wrogości, miłości i nienawiści, dobra i zła. 
[okładka]

Najlepszym sposobem, by pokazać innym, że jest się człowiekiem godnym zaufania, jest pokazać, iż potrafi się samemu ufać.

Książka wpadła w moje ręce z konkursu u Wiktori, której bardzo dziękuję, że miałam okazję wziąć w nim udział. Z wielką przyjemnością sięgam po książki z nowych serii, poznawanie nowych światów, bohaterów to naprawdę cudowne uczucie. Tym bardziej się cieszę, kiedy jest to książka z mojego ulubionego gatunku. 

Co mi się spodobało, a co niekoniecznie?

Wydanie książki wzbudza we mnie różne emocje. Okładka jest prześliczna gdyby nie ten podwójny tytuł. Po co? Sam krąg ognia i polski tytuł moim zdaniem wystarczyłby, chociaż strasznie przypomniałby wtedy okładkę Tajemniczego ognia. Czcionka nie jest ani za duża, ani za mała przyjemnie mi się ją czytało. Pod każdym napisem Rozdział jest coś podobnego do strzały to też przypadło mi do gustu. 
Na początku książki mamy mapkę, która na pewno spodoba się niektórym czytelnikom, ja sama z nich często nie korzystam, ale uważam że moja wyobraźnia, dzięki niej działała troszkę bardziej. 
Elizabeth Grey jedna z moich ulubionych bohaterek. Silna i rzeczowa postać, która umie postawić na swoim. Powiedziałabym nawet, że nie pozwoli sobie nikomu w kasze dmuchać. Ta bohaterka tworzy praktycznie całą książkę i przypadło mi to do gustu. Poznajemy wszystko z jej perspektywy, ale wcale nam wszystkiego nie zdradza. Pozostaje nuta tajemniczości. 
Caleb następna dobrze wykreowana postać. To że gra tutaj tą złą osobę naprawdę świetnie wpisuje się w historie. Jest najlepszym przyjacielem naszej Elizabeth, który zostawia ją w potrzebie. Wszystko rozwiązuje się na końcu, ale nie zdradzę wam tego. Mogę wam tylko zdradzić, że ten nieposłuszny przyjaciel przypadł mi do gustu. 
Nicholas Previl co do niego to mam mieszane uczucia. Jest najpotężniejszym czarodziejem, który wchodzi w układ z naszą bohaterką. nie wiem czy poszłabym na takie coś na miejscu Elizabeth, ale dzięki temu historia jest barwna i dzieję się sporo zabawnych przygód. 
Z tych barwniejszych postaci mogłabym jeszcze wyróżnić dwie Fifer i Johna. Fifer to jedna z tych zadziornych bohaterek, która zawsze robi to na co ma ochotę. A John to nasz uzdrowiciel, którego poczucie humoru bardzo mi się podobało. Miedzy Elizabeth i Johnem coś się dzieję, nie będę zdradzać za dużo, ale mogę wam napisać, że w bardzo ciekawy sposób opisała to autorka. 
Różnorodność gatunkowa postaci. Chodzi mi mniej więcej o to, że nie mamy tutaj samych czarowników, a jeszcze pojawiają się łowcy czarownic, wieszczki, wiedźmy. 
Gdybym nie miała tyle nauki to pewnie przeczytałabym tę książkę w jeden dzień. Fabuła i akcja w tej książce ani na jednej stronie nie zwolniła. Cały czas coś się dzieję. Autorka nie daję się nudzić czytelnikowi. 
Często śmiałam się podczas czytania. Pojawia się tutaj humor, który raczej przypadnie do gustu każdemu czytelnikowi. 

Jest to książka, którą można porównać do innych podobnych książek. Jak chociażby bardziej znany "Szklany tron". A to znaczy tylko tyle, że książce jednak brakuje troszeczkę oryginalności. 
Za dużo z tej historii nie wyniosłam. Jedyna refleksja jaka mi się nasuwa to, żeby nawet swoim najbliższym przyjaciołom nie ufać. 

Podsumowując jeśli chcecie się zanurzyć w ciekawym i barwnym świecie, w którym bardzo miło spędzicie czas to polecam wam tę historię. Poznacie cudownych bohaterów, przy których nawet nie zauważycie kiedy książka dobiegnie końca. Mimo że niczego was nie nauczy to i tak przez pewien czas będzie w waszym sercu.

Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych: Czytam Young Adult, Czytam Fantastykę.

Już w następną sobotę ukaże się coś innego, bardzo tego wyczekuje, bo jestem ciekawa waszej opinii. Niestety przez te pierwsze 3 dni następnego tygodnia będzie mnie mniej na tym blogu jak i na innych blogach, ale potem są święta, więc postaram się to nadrobić. Życzę wam miłego weekendu i osobą, które są na Targach w Warszawie życzę wspaniałych zdobyczy książkowych.

Pozdrawiam Wiktoria

piątek, 4 marca 2016

[20] "Uzdrowiciel" Mariusz Garlicki

Rzadko zdarza mi się mieć mieszane uczucia po przeczytaniu książki. W tym przypadku własnie tak było. Więc nie mogłam nie napisać recenzji tej książki. Jest dzisiaj 3 marca kiedy pisze te recenzję, a ja przeczytałam już 3 książki w tym miesiącu. :D Żeby tak było dalej. Miłego czytania życzę.   



  



Autor Mariusz Garlicki  
Liczba stron 220 
Wydawnictwo Novae Res 
Tłumaczenie - 
Tytuł oryginalny -
Data wydania 2014 
Ocena książki 7/10 









Jest w życiu kilka takich momentów, kiedy spotyka się ludzi niezwykłych, niedających  się zmierzyć żadną miarą. Ludzie, którzy całkowicie zmieniają nasz świat. 

Mariusz różni się nieco od rozkrzyczanej i rozbieganej klasy. Jest spokojny, zamyślony, nie śpieszy się, jeśli ewidentnie nie ma takiej potrzeby. W szkolnej szatni otrzymuje adres kogoś, kto może wyleczyć jego wadę wzroku, którą uważa za niezwykle uciążliwą. Wiedząc, że człowiek ten nie jest lekarzem, a jedyną znaną medycynie metodą leczenia jest operacja, ma zamiar odkładać wizytę w nieskończoność. Jednak podczas pełnej przeróżnych  rozważań drogi do domu, w wyniku nie do końca świadomych decyzji trafia pod wskazany adres. W ruderze, gdzie wydawałoby się nikt nie może mieszkać, spotyka człowieka o imieniu Christian...  
~okładka

Po książkę sięgnęłam z totalnego przypadku. Kiedyś ją kupiłam jak zamawiałam książki, a byłam ciekawa co stworzył polski pisarz. Nie rozczarowałam się, ale historia jest specyficzna, żeby nie napisać dziwna. Spodziewałam się fantastyki, ale kiedy wejdziecie na lubimyczytac.pl tam pisze że to literatura dziecięca. Na pewno to nie jest nic dla dzieci. Nie wiem szczerze dla kogo jest ta książka.  

Historia jest ciekawie przedstawiona Mariusz idzie do tajemniczego lekarza, który każę mu trzymać rękę na czole. Dzięki temu ma mu powrócić lepsze widzenie. Co mnie zdziwiło najbardziej? Po dwóch dniach Mariusz już zmienia okulary na swoje stare ponieważ wzrok polepszył mu się. Może nie całkowicie, ale trochę na pewno.  W połowie książki pojawia się coś dziwnego. Zdziwił mnie wątek religijny, który bardzo się poszerza. Ojj bardzo bardzo. Ale niech was to nie zniechęci.    

"-Widzicie więc, że nie ma złych ludzi. Ludzie robią źle, ale mają ku temu pewne powody. Trzeba te powody zrozumieć. Jeśli się zrozumie, dlaczego ktoś robi źle, można mu pomóc."

Książka jest jedną z tych mega nieprzewidywalnych. Każde wydarzenie było dla mnie czymś czego nigdy nie doświadczyłam. Są tutaj bardzo mądre przesłania, które dały mi do myślenia. Czasami musiałam przestać czytać i jeszcze raz przeanalizować wypowiedzi bohaterów. Były takie prawdziwe. W całej tej opowieści chodzi o to by przebaczać każdemu. Jeśli ktoś robi źle to wcale nie znaczy że jest złym człowiekiem. Coś zmusiło go do tego. Główny bohater razem z nami odkrywa sens życia oraz uczy się przebaczać. Chociaż mogło  by się wydawać że książkę długo będzie się czytać. To ja ją pochłonęłam w dwa dni.   

Jak chcecie to przeczytajcie książkę. Chciałabym żebyście tylko wiedzieli że gdzieś na półkach znajduje się taka książka. ;) 

Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych: ABC Czytania, Grunt to okładka. 

Ktoś czytał? Dziwna to pozycja, ale może kogoś zaciekawiła.  

Pozdrawiam Wiktoria