Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Becca Fitzpatrick. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Becca Fitzpatrick. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 22 marca 2016

[25] "Black Ice" Becca Fitzpatrick

Witajcie kochani. Chciałabym dzisiaj podzielić z wami moją opinią na temat książki Black Ice. Mam nadzieję że wena do mnie powróciła i że recenzja wam się spodoba. Miłego czytania życzę. Już niedługo święta mam nadzieję, że znajdę czas by trochę poczytać wasze blogi i po odpowiadać na wasze nominacje. :)


Tytuł Black Ice
Autor Becca Fitzpatrick
Liczba stron 400
Wydawnictwo  Otwarte 
Tłumaczenie Mariusz Gądek
Data wydania 5 listopada 2014
Ocena książki 8/10 



Niech cię piekło pochłonie! 
- Wybacz kochanie, ale już w nim jesteśmy.  





Nie daj się zwieść pozorom!  

Britt długo przygotowywała się do wymarzonej wyprawy wzdłuż łańcucha górskiego Teton. Niespodziewanie dołącza do niej jej były chłopak, o którym dziewczyna wciąż nie może zapomnieć. Zanim Britt odkryje, co tak naprawdę czuje do Calvina, burza śnieżna zmusza ją do szukania schronienia w stojącym na odludzi domku i skorzystania z gościnności dwóch bardzo przystojnych nieznajomych. Jak się okazuje, obaj są zbiegami. Britt staje się ich zakładniczką. W zamian za uwolnienie zgadza się wyprowadzić ich z gór. 

Gdy dziewczyna odkrywa mrożący krew w żyłach dowód na to, że w okolicy grasuje seryjny morderca, a ona może stać się jego kolejnym celem, sprawy przybierają dramatyczny obrót. 
~lubimyczytac.pl 

Jezus kazał przebaczyć bliźnim, ale w niektórych przypadkach dopuszczalne są chyba odstępstwa od tego przykazania.   

Po książkę sięgnęłam totalnym przypadkiem. Miałam już styczność z tą autorką i bardzo mi się podobała jej seria "Szeptem", a że tęskniłam za tym stylem pisania, to nadszedł czas by zacząć przygodę od początku. Ogromnie się cieszę, że tytuł nie został spolszczony, bo mogło by to wyjść fatalnie - czarny śnieg - no nie jest to zbyt oryginalne, ale za to okładka polska bardzo mi się podoba. Te oczy na pewno zostaną mi na dłużej w pamięci. 

Umiejętnie napisać thriller młodzieżowy to spore osiągniecie. A Becca Fizpatrick bardzo dobrze wszystko połączyła dodając do tego szczyptę romansu. Książka idealna na zimowe wieczory, te wszystkie opisy krajobrazów górskich są nieziemskie.  Zrobiły na mnie wielkie wrażenie.  
   
Główna bohaterka Britt jest dość specyficzną osobą. Często myśli tylko o sobie, ale w tej sytuacji jakiej jest, raczej każdy by to robił. Nie podobało mi się też jej ciągłe rozmyślanie o byłym chłopaku - Uratuje mnie. Jest taki super! - Z czasem staje się to nudne, ale po stu stronach główna bohaterka wreszcie zbiera się do kupy i zaczyna działać. Zamienia się w naprawdę sympatyczną postać, która walczy o przetrwanie. Mamy tutaj też takie postacie jak przyjaciółka Britt, Korbii głupiutka nastolatka, której zależy tylko na tym by podrywać chłopaków oraz Calvina byłego chłopaka głównej bohaterki, którego od początku nie darzyłam pozytywnymi uczuciami. Nie podobało mi się  chociaż by to, że zerwał z Britt tuż przed jej balem i to przez telefon. Ale współczułam mu w wielu sprawach, których dowiadujemy się przenosząc się z Britt do przeszłości. A dwóch przystojnych nieznajomych chciałabym żebyście poznali sami. Zdradzę wam tylko, że mają wiele tajemnic. 
  

-Jesteśmy młode, Britt. - -Caz wyciągnęła nogi na deskę rozdzielczą. - Całe życie przed nami. Na bycie grzeczną przyjdzie czas po śmierci. 

Zakończenie tego młodzieżowego kryminału z jednej strony zaskoczyło mnie, w ogóle się jednej rzeczy nie domyślałam, nawet na nią nie wpadłam. Chociaż z drugiej strony były też sytuacje, które można było przewidzieć. Autorka powoli nas na to naprowadzała, aż w końcu sprawdzały się nasze rozmyślania.  

Ta książka przekonała mnie jak bardzo od serii "Szeptem" autorka się rozwinęła. Więc jeśli tobie się seria nie podobała, to nie ma co się zniechęcać. Umiejętnie wymyślony świat oraz stworzeni bohaterowie, dreszczyk emocji, który pojawia się coraz większy z każdym rozdziałem. To wybuchowa mieszanka, która znajdzie wielu odbiorców. Dzięki tej książce nabrałam ochoty na kryminały, a bardzo mało ich czytam.  

Podsumowując zachęcam każdego do przeczytania tej książki i chociaż pojawia się tutaj parę elementów, które bym zmieniła to i tak ta historia jest warta waszej uwagi. Na pewno będzie to miło spędzony wieczór, ale jednak polecam wam ją na zimowe wieczory, wtedy jeszcze bardziej będziecie się mogli wczuć w ten świat. 
  

Czytaliście, a może macie ją w planach? Chętnie poznam wasze opinie i zachęcam oczywiście do oceniania książek w zakładce Bitwa Książkowa Edycja 1. 

Pozdrawiam Wiktoria