Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leigh Bardugo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Leigh Bardugo. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 stycznia 2017

72. "Sekret to nie to samo co pieniądz. Wydany nie zachowuje wartości."

Witajcie kochani. Dzisiaj recenzja książki, po której nie chciałam spodziewać się za dużo. Co niestety nie było takie łatwe kiedy wszędzie słyszy się tyle pozytywnych opinii. A dlaczego nie chciałam mieć za bardzo wygórowanych oczekiwań? Ponieważ już czytałam książki tej autorki i podobały mi się, ale nie aż tak jak się spodziewałam. A jakie mam zdanie na temat tej książki, przekonajcie się sami. 

Tytuł Szóstka wron
Autor Leigh Bardugo
Liczba stron 496
Wydawnictwo Mag
Tłumaczenie Małgorzata Strzelec i Wojciech Szypuła
Tytuł oryginalny Six of Crows
Seria Szóstka wron (tom 1)
Data wydania 28 września 2016
Ocena książki 10/10


- Jeśli pan zawiedzie, świat zapłaci za to ogromnym cierpieniem.
- Och, będzie jeszcze gorzej, Van Eck. Jeśli zawiodę, nie dostanę wypłaty.


poniedziałek, 25 lipca 2016

46. "Ruina i Rewolta" Leigh Bardugo

Witajcie kochani. Dzisiaj mam dla was recenzję ostatniego tomu trylogii Grisza, która moim zdaniem była bardzo dobra. Życzę miłego czytania. 


Tytuł Ruina i Rewolta

Autor Leigh Bardugo 
Liczba stron 448 
Wydawnictwo Papierowy Księżyc 
Tłumaczenie Anna Pochłódka-Wątorek
Tytuł oryginalny Ruin and Rising
Data wydania lipiec 2015
Ocena książki 7/10


- Myślisz, ze z tropicielem przy twoim boku byłoby inaczej? Z tym szczeniakiem Lancovem?
- Tak - odparłam po prostu.
- Bo to ty byłabyś w tej relacji silna?
- Bo to lepsi ludzie od ciebie.
- Mogłabyś zrobić ze mnie lepszego człowieka.
- A ty ze mnie mógłbyś zrobić potwora.




Stolica upadła. Darkling przejął władzę nad Ravką i zasiada na swym ciernistym tronie. Los narodu spoczywa teraz w rękach pokonanej Przyzywaczki Słońca, zhańbionego tropiciela i rozgromionych niedobitków wielkiej niegdyś, magicznej armii.



Zaszyta głęboko w pradawnej sieci tuneli oraz jaskiń, osłabiona Alina musi oddać się pod wątpliwą opiekę Apparata i fanatyków, którzy czczą ją jako Świętą. Planuje jednak coś innego - chce zapolować na nieuchwytnego ptaka, i żywi nadzieję, że książę-banita nie zginął.



Pośpiesznie szukając wraz z Malem ostatniego wzmacniacza Morozova, Alina będzie musiała zawrzeć nowe sojusze i odłożyć na bok dawne niesnaski. Jednak w mairę jak odkrywa tajemnice Darklinga, odsłania przeszłość, która na zawsze zmieni to, jak pojmuje łączącą ich więź oraz własną moc. Tylko ognisty ptak uchroni Ravkę przed zniszczeniem - a może się okazać, że ceną za jego zdobycie będzie przyszłość, o którą Alina walczy.

Co mi się podobało, a co niekoniecznie?


✔ Jestem pod wielkim wrażeniem wydania tych książek. Prześliczna okładka, rozdziały mają różne ozdobniki, no i mapki znajdujące się na początku i końcu książki, bardzo ładnie wykonane. 
✔ To już ostatni tom trylogii, mimo że historia nadal jest prowadzona na tych samych podstawach, to teraz zaczęła mi przypominać "Zwiadowców" Johna Flanagana, ale nie jest to minus. Te wszystkie podróże, przygody to klimat, który chciałabym znaleźć w większej ilości książek. 
✔ Polubiłam jeszcze bardziej główną bohaterkę, tak jak w drugiej części coś mi w niej nie pasowało, to w ostatnim tomie zmieniła się na lepsze. 
✔ Mal i Darkling, dwie zupełnie inne postaci męskie, ale obydwoje chcą mieć Alinę. Mal jest przedstawicielem dobrej strony, a Darkling złej, ale polubiłam ich obu i czy przebywała z jednym, czy z drugim, to chciałam tak samo mocno by jednak wybrała tego z którym przebywała. Taka karuzela uczuć. 
✔ Reszta bohaterów jest wspaniale wykreowana, jeśli czytaliście poprzednie recenzje to wiecie że autorka jest niezwykle pomysłowa i swojej książce nadała zupełnie nowy język, nowe powiedzenia, nazwy. Jeśli uda wam się przejść przez 1 tom i poznać to wszystko to na pewno się nie rozczarujecie.
Tym razem książkę czytało mi się jakoś bardziej ociężale, ale nie uznaję tego jako minus, bo gdybym tylko przeczytała, to nie zwróciłabym aż takiej  uwagi na rzeczy, które w 1 i 2 tomie ominęłam. 
Styl jak zwykle na wysokim poziomie wciąga nas w nieziemski świat fantastyki, z którego bardzo trudno jest wyjść. 
Zakończenie było zdumiewające. Tak bardzo mi się podobało, a zarazem było mi smutno że muszę kończyć tę serię. Jeśli jeszcze nie wiecie czy sięgnąć po te książki, to ja teraz wam mówię że musicie. 

Książka bierze udział w wyzwaniach czytelniczych: Czytam Fantastykę, Czytam Young Adult.

Czytaliście któryś tom tej serii, a może macie w planach? 
Pozdrawiam Wiktoria 

wtorek, 16 lutego 2016

[15] "Szturm i grom" Leigh Bardugo

Witam kochani! Dzisiaj mam dla was recenzje drugiej części trylogii Grisza. Pierwsza część zrecenzowana tutaj. W czwartek, piątek i sobotę szykuje 3 recenzje pod rząd ponieważ jestem, po lekturze serii Najciemniejsze moce/ Najmroczniejsze moce i tyle wrażeń mi towarzyszyło przy czytaniu tych części, że muszę o tym napisać. Jak widzicie przeniosłam bloga i mam w planach powoli wszystko zmienić oraz przestawiać. 

                                               Autor Leigh Bardugo  

Liczba stron 465 

Wydawnictwo Papierowy Księżyc 

Tłumaczenie Anna Pochłódka-Wątorek 

Tytuł oryginalny Siege and Storm 

Data wydania 21 maja 2014 

Ocena książki 6/10 

Recenzja nie zawiera żadnych spojlerów oprócz opisu. Nie chcesz czytać opisu omiń 3 akapity.
Pościg tropi ją przez Morze Prawdziwe, nękają duch ludzi, których zabiła w Fałdzie Cienia, a jej tożsamość Przyzywaczki Słońca nie może wyjść na jaw. Mimo to Alina próbuje ułożyć sobie życie w obcym kraju u boku Mala. Nie może jednak w nieskończoność uciekać przed swoją przeszłością- i przeznaczeniem.

Darkling wyłonił się z Fałdy Cienia zbrojny w nową, potworną moc. Realizuje niebezpieczny plan, który może rozsadzić granice naturalnego świata. Z pomocą niesławnego korsarza Alina wraca do kraju, który porzuca, by walczyć z siłami zagrażającymi Ravce. Jednak jej moc rośnie, a ona sama wikła się coraz głębiej w grę zakazanej magii, w którą wciąga ją Darling. I odsuwa się od Mala.

Alina będzie musiała dokonać wyboru między swoim krajem, własną mocą, a miłością, która miała zawsze ją prowadzić. W przeciwnym razie podejmuje ryzyko, że w nadciągającej buszy straci wszystko. ~okładka


"Kiedy ludzie mówią, że coś jest niemożliwe, na ogół mają na myśli, że jest to mało prawdopodobne."  
  


   Sięgając po drugi tom miałam wielkie mniemania. A to dlatego że pierwszy tom bardzo dobrze się zapowiadał. No niestety muszę was rozczarować nie spełniło to nawet w połowie moich oczekiwań. Spodziewałam się wybuchów mocy, bitew i wielu innych spontanicznych i nie do przewidzenia wydarzeń. Dostałam coś innego, ale nie narzekam, bo mogło być gorzej. Bohaterów mamy tych samych co w pierwszej części czyli Alina, Mal, Darkling i parę innych postaci, które w tym tomie dodała autorka dla rozświetlenia nam fabuły. Alina chociaż wydawało mi się że po tych wszystkich zdarzeniach, o których czytaliśmy w pierwszym tomie, stała się silną kobietą, to czasami nią była, czasami nie. Ale niech ja już nie będę taka krytyczna, bo były sytuacje w których umiała się postawić szkoda tylko że mogę je policzyć na palcach jednej ręki. Bardzo lubię Darklinga chociaż jest tym "złym". Dobrze obmyślona postać, silny i władczy mężczyzna, który walczy o swoje. Pojawia się tam też postać korsarza, który bardzo przypadł mi do gustu zaraz po Darklingu jest moja ulubioną postacią. Ma poczucie humoru, które przypadło mi do gustu. Na pewno tę część czyta się lepiej niż pierwszą, rozumiem nazewnictwa, zasady rządzące światem Aliny, a to bardzo ułatwia. 

"- Nie mogę się zdecydować, czy jesteś szalony, czy głupi. 

- Mam tyle wspaniałych cech, że niekiedy trudno wybrać." 
Brakowało mi w tej części szybkości akcji, bo jak już się pojawiała to na krótko. Mieliście kiedyś takie uczucie, przeczytaliście książkę, a ona tak jakby po was spłynęła, była okej ale nic niezwykłego. Wystarczyło by mi jeden efektowny wybuch mocy Aliny, no ale nie było tego. A tak bardzo na to czekałam. Chociaż książkę bardzo szybko mi się czytało. Koniec był troszkę spektakularny, warto poczekać do końca, bo jednak dzieje się tam, to na co od początku czekamy. Moje uczucia są mieszane, bo z jednej strony miło mi się przemierzało świat z Aliną, odkrywało nowe tajemnice, walczyło razem z nią.
Ale z drugiej strony czegoś mi tutaj zabrakło i własnie tego będę szukać w trzecim tomie, mam nadzieję że się nie zawiodę i dostane to na co tak długo czekałam, podczas tych dwóch tomów. Moja rada dla osób które są po pierwszym tomie, by jak najszybciej sięgnęły po tą pozycje, bo po dłuższym czasie można zapomnieć szczegółowych rzeczy. Nie znajdziemy w tej książce jakiś długich opisów co bardzo mi się spodobało. Jakoś nie przepadam za tym, jak postać podczas robienia czegoś opowiada co widzi po prawej, lewej, nad sobą. Ja i tak sobie już to wyobraziłam, a wy mi teraz mieszacie. Dołączyłam wam zdjęcia mapek z książki, które bardzo mi się spodobały. Książkę oceniłam 6/10 co wydaje mi się obiektywną oceną. Czekam aż w moje ręce wpadnie 3 tom.