piątek, 3 lutego 2017

73. "Najwspanialszy epitet, jakim kiedykolwiek obdarowano mężczyznę - idiota."

Witajcie kochani. Dzisiaj recenzja książki bajecznej, na której przeczytanie czekałam jakiś czas. Trudno nie chcieć jej przeczytać, jak chociażby same wydanie bardzo nas zachęca. A książkę dostałam, dzięki konkursowi u Magii słowa. Bardzo dziękuję za możliwość wzięcia udziału. 



Tytuł Gwiezdny pył
Autor Neil Gaiman 
Liczba stron 205
Wydawnictwo Mag
Tłumaczenie Paulina Braiter
Tytuł oryginalny Stardust
Seria -
Data wydania 26 października 2016
Ocena książki 8/10


Problemy to tchórze, atakują w grupach.




Młody Tristran Thorn zrobi wszystko, byle tylko zdobyć lodowate serce pięknej Victorii – przyniesie jej nawet gwiazdę, której upadek z nieba oglądali razem pewnej nocy. By jednak to uczynić, musi wyprawić się na niezbadane ziemie po drugiej stronie starożytnego i dobrze pilnowanego muru, od którego bierze nazwę ich maleńka wioska. Za owym murem leży Kraina Czarów, gdzie nic nie jest takie, jakim je sobie wyobraził – nawet upadła gwiazda. Bestsellerowy autor Neil Gaiman przedtawia opowieść o niezwykłej wyprawie do mrocznej, cudownej krainy – w poszukiwaniu miłości i tego, co niemożliwe.


Wyobraził sobie też, że dostrzega twarze gwiazd - były blade, łagodnie uśmiechnięte, jakby ich właściciele zbyt wiele czasu spędzali ponad światem, obserwując krzątaninę, radość i ból ludzi w dole, i nie mogli powstrzymać rozbawienia, gdy kolejny maleńki człowiek zaczyna wierzyć, iż jest środkiem wszechświata. A przecież wierzy w to każdy z nas.


Zgłębiamy historię, czyli jej plusy i minusy. 

Ogromnie mi zależało na tym wydaniu i bardzo się cieszę że wpadło mi w ręce. Jest prześliczne, teraz poluję na inne książki tego autora w równie ładnych wydaniach. Zaczynając od pięknej okładki, od której trudno oderwać wzrok, piękny tył, niebieską wklejkę, średniej wielkości czcionkę, estetycznie podzielony tekst. Bardzo przyjemnie się to czytało. 
Pomysł na historię jest ciekawy. Sama sięgając po tę książkę nie wiedziałam za wiele. Byłam jedynie  pewna że pojawia się imię Victoria i to mnie zaciekawiło. Te - wybieranie książki ze względu na pojawiające się twoje imię - znam to. ;) Teraz gdybym miała coś powiedzieć o tej historii to na pewno zwróciłabym uwagę, że jest bardzo podobna do baśni, tak odczuwałam w trakcie czytania jak i po. 
Nasz główny bohater młody Tristan Thorn jest upartą postacią. Dosłownie - Tak postanowiłem, tak zrobię - to da się odczuć podczas czytania, ale to jest na swój sposób uroczę ponieważ podąża za gwiazdą by podarować ją swojej miłości. Autor ciekawie ukazuje uczucia, które przez całą historię odczuwa Tristan, a one odgrywają tutaj bardzo ważną rolę. Gdyby nie one pewnie nic by się nie wydarzyło. Tristan nadal żyłby razem z ojcem w miasteczku i nie przekroczyłby granicy murów. Jednak jego uczucia zwyciężyły, pozwoliły przeżyć mu wiele niesamowitych przygód oraz odnaleźć sens życia. W całej tej historii wyróżniał się też humor Tristana, który pokochałam i na długo pozostał w mojej pamięci. 
Nie spodziewałam się pojawienia się, aż tylu postaci drugoplanowych, która odegrały bardzo ważną rolę w całej historii. Poznając poczytania Tristana równocześnie śledzimy czarownice, które podążają za gwiazdą z zupełnie innego powodu niż młody mężczyzna, serce gwiazdy ma dać im wieczne życie. Książęta, którzy szukają kamieni mocy ich drogi także splatają się z drogami Tristana. Mogłoby się wydawać, że autorowi nie uda się w dwustu stronach zawrzeć tak wielowątkową i wielepostaciową historię, a się udało. I od pierwszych stron pochłania czytelnika do reszty. 
Świat fantastyczny jest cudowny. Wielu osobą może przypominać ten z Narnii, bo mamy tutaj podobny schemat. Mur, a w powieści C. S. Lewisa drzwi, oddzielają świat rzeczywisty od magicznego. Dzięki temu nie ma niepotrzebnego chaosu i łatwiej jest się odnaleźć osobie, która dopiero rozpoczyna swoją przygodę z fantastyką. Pojawiają się też jednorożce, duchy i wiele innych magicznych stworzeń, ale niektóre są naprawdę przerażające, więc uważajcie. 
Nie polecałabym tej książki dzieciom, chodź mogłoby się wydawać że to słodka, urocza opowieść to pojawiają się tam przekleństwa i zabójstwa. Ale moim zdaniem to jest plus tej historii, dodaje jej to przede wszystkim charakteru. Bo Tristan nie podąża w świecie kwiatków i tęcz, tylko zabójczych drzew i osób, które w każdej chwili mogą ich zaatakować. Klimat jest bajeczny, ale i tajemniczy. 
Cała ta książka opiera się na wątku podróży, który kocham w tego typu historiach. Autor co kilka stron przedstawia nam nowe miejsce, nowe postaci i nowe wątki, które pochłaniają czytelnika do reszty. Wielki plus za to dla autora, który się w tym nie pogubił. 
Zakończenie było ciekawe. Trudno mi powiedzieć czy się tego domyśliła, czy nie. Autor na końcu dodaje Postscriptum, w którym pisze że gwiezdny pył to kontynuacja powieści, której jeszcze nie napisał i nie wie czy napisze. Bardzo mnie tym zaciekawił i z niecierpliwością czekam na więcej. Mam nadzieję że jednak powstanie jeszcze historia oparta na podstawie tego świata fantastycznego. 

Podsumowując niesamowita historia, która mimo że składa się z zaledwie dwustu stron, zawiera wiele ciekawych wątków oraz postaci, z którymi po przeczytaniu trudno będzie się wam rozstać. Świat fantastyczny cudownie wykreowany zabierze was razem z Tristanem  w jedną z lepszych przygód waszego życia. Polecam zarówno osobą kochającym baśnie, jak i tym którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tym gatunkiem. 


Czytaliście już jakieś książki tego autora, a może one są dopiero przed wami? 


Pozdrawiam, 
Wiktoria

7 komentarzy:

  1. Nazwisko aktora mi się kojarzy, ale książki nie - więc chyba nie czytałam. Dość kusząco prezentujesz powieść :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przeczytałam tę książkę do połowy. Później oddałam ja do biblioteki i nie skończyłam. To co przeczytałam, średnio mi się podobało.
    Pozdrawiam, Ola
    bookwithhottea.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Gaiman! <3 Przeczytałam dotychczas dwie jego powieści i... zakochałam się. To, w jaki sposób Gaiman operuje słowem tworząc magiczny, może też niepokojący klimat - bajka! "Gwiezdny pył" oczywiście mam w planach, podobnie jak inne książki tego autora.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, ale koniecznie muszę to nadrobić! Zapowiada się niezapomniana lektura :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gwiezdny pył czeka na półce razem z Nigdziebądź i mam nadzieję, że w lutym uda mi się je nadrobić, bo bardzo jestem ciekawa, czy się polubię z Gaimanem! ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Złapałaś licznik, należała Ci się nagroda. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ta książka jest cudowna <3 jak dotąd moja ulubiona z gatunku fatnasy. Bardzo podobało mi się, jak przeplatała się baśniowość ze scenami rodem z horroru. Uwielbiam też Nigdziebądź, ale Amerykańscy bogowie do mnie nie przemawiają. Teraz czekam na Mitologię nordycką Gaimana, również w tej przepięknej okładce.
    Pozdrawiam :)
    http://the-book-huntress-reviews.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń