Witajcie kochani. Dzisiaj recenzja książki bajecznej, na której przeczytanie czekałam jakiś czas. Trudno nie chcieć jej przeczytać, jak chociażby same wydanie bardzo nas zachęca. A książkę dostałam, dzięki konkursowi u Magii słowa. Bardzo dziękuję za możliwość wzięcia udziału.

Tytuł Gwiezdny pył
Autor Neil Gaiman
Liczba stron 205
Wydawnictwo Mag
Tłumaczenie Paulina Braiter
Tytuł oryginalny Stardust
Seria -
Data wydania 26 października 2016
Ocena książki 8/10
Problemy to tchórze, atakują w grupach.
Młody Tristran Thorn zrobi wszystko, byle tylko zdobyć lodowate serce pięknej Victorii – przyniesie jej nawet gwiazdę, której upadek z nieba oglądali razem pewnej nocy. By jednak to uczynić, musi wyprawić się na niezbadane ziemie po drugiej stronie starożytnego i dobrze pilnowanego muru, od którego bierze nazwę ich maleńka wioska. Za owym murem leży Kraina Czarów, gdzie nic nie jest takie, jakim je sobie wyobraził – nawet upadła gwiazda. Bestsellerowy autor Neil Gaiman przedtawia opowieść o niezwykłej wyprawie do mrocznej, cudownej krainy – w poszukiwaniu miłości i tego, co niemożliwe.
Wyobraził sobie też, że dostrzega twarze gwiazd - były blade, łagodnie uśmiechnięte, jakby ich właściciele zbyt wiele czasu spędzali ponad światem, obserwując krzątaninę, radość i ból ludzi w dole, i nie mogli powstrzymać rozbawienia, gdy kolejny maleńki człowiek zaczyna wierzyć, iż jest środkiem wszechświata. A przecież wierzy w to każdy z nas.
Zgłębiamy historię, czyli jej plusy i minusy.

✔ Pomysł na historię jest ciekawy. Sama sięgając po tę książkę nie wiedziałam za wiele. Byłam jedynie pewna że pojawia się imię Victoria i to mnie zaciekawiło. Te - wybieranie książki ze względu na pojawiające się twoje imię - znam to. ;) Teraz gdybym miała coś powiedzieć o tej historii to na pewno zwróciłabym uwagę, że jest bardzo podobna do baśni, tak odczuwałam w trakcie czytania jak i po.


✔ Świat fantastyczny jest cudowny. Wielu osobą może przypominać ten z Narnii, bo mamy tutaj podobny schemat. Mur, a w powieści C. S. Lewisa drzwi, oddzielają świat rzeczywisty od magicznego. Dzięki temu nie ma niepotrzebnego chaosu i łatwiej jest się odnaleźć osobie, która dopiero rozpoczyna swoją przygodę z fantastyką. Pojawiają się też jednorożce, duchy i wiele innych magicznych stworzeń, ale niektóre są naprawdę przerażające, więc uważajcie.
✔ Nie polecałabym tej książki dzieciom, chodź mogłoby się wydawać że to słodka, urocza opowieść to pojawiają się tam przekleństwa i zabójstwa. Ale moim zdaniem to jest plus tej historii, dodaje jej to przede wszystkim charakteru. Bo Tristan nie podąża w świecie kwiatków i tęcz, tylko zabójczych drzew i osób, które w każdej chwili mogą ich zaatakować. Klimat jest bajeczny, ale i tajemniczy.
✔ Cała ta książka opiera się na wątku podróży, który kocham w tego typu historiach. Autor co kilka stron przedstawia nam nowe miejsce, nowe postaci i nowe wątki, które pochłaniają czytelnika do reszty. Wielki plus za to dla autora, który się w tym nie pogubił.
✔ Zakończenie było ciekawe. Trudno mi powiedzieć czy się tego domyśliła, czy nie. Autor na końcu dodaje Postscriptum, w którym pisze że gwiezdny pył to kontynuacja powieści, której jeszcze nie napisał i nie wie czy napisze. Bardzo mnie tym zaciekawił i z niecierpliwością czekam na więcej. Mam nadzieję że jednak powstanie jeszcze historia oparta na podstawie tego świata fantastycznego.
Podsumowując niesamowita historia, która mimo że składa się z zaledwie dwustu stron, zawiera wiele ciekawych wątków oraz postaci, z którymi po przeczytaniu trudno będzie się wam rozstać. Świat fantastyczny cudownie wykreowany zabierze was razem z Tristanem w jedną z lepszych przygód waszego życia. Polecam zarówno osobą kochającym baśnie, jak i tym którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tym gatunkiem.
Czytaliście już jakieś książki tego autora, a może one są dopiero przed wami?
Pozdrawiam,
Wiktoria
Nazwisko aktora mi się kojarzy, ale książki nie - więc chyba nie czytałam. Dość kusząco prezentujesz powieść :)
OdpowiedzUsuńPrzeczytałam tę książkę do połowy. Później oddałam ja do biblioteki i nie skończyłam. To co przeczytałam, średnio mi się podobało.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, Ola
bookwithhottea.blogspot.com/
Gaiman! <3 Przeczytałam dotychczas dwie jego powieści i... zakochałam się. To, w jaki sposób Gaiman operuje słowem tworząc magiczny, może też niepokojący klimat - bajka! "Gwiezdny pył" oczywiście mam w planach, podobnie jak inne książki tego autora.
OdpowiedzUsuńNie czytałam jeszcze żadnej książki tego autora, ale koniecznie muszę to nadrobić! Zapowiada się niezapomniana lektura :)
OdpowiedzUsuńGwiezdny pył czeka na półce razem z Nigdziebądź i mam nadzieję, że w lutym uda mi się je nadrobić, bo bardzo jestem ciekawa, czy się polubię z Gaimanem! ;)
OdpowiedzUsuńZłapałaś licznik, należała Ci się nagroda. ;)
OdpowiedzUsuńTa książka jest cudowna <3 jak dotąd moja ulubiona z gatunku fatnasy. Bardzo podobało mi się, jak przeplatała się baśniowość ze scenami rodem z horroru. Uwielbiam też Nigdziebądź, ale Amerykańscy bogowie do mnie nie przemawiają. Teraz czekam na Mitologię nordycką Gaimana, również w tej przepięknej okładce.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
http://the-book-huntress-reviews.blogspot.com