niedziela, 16 października 2016

Read More Books Challenge 51. "Strach tnie głębiej niż miecze." - recenzja "Gry o tron" George R.R. Martin.

Witajcie kochani. Moja druga nominacja do Read More Books Challenge, z której ogromnie się cieszę. Przedłużyłam sobie bardzo te dwa tygodnie, o jakieś trzy miesiące, ale najważniejsze że przeczytałam. Dziękuje za nominację Kitty Ailli i zapraszam was serdecznie do niej. Jeśli ktoś nie wie na czym to polega to tak w skrócie chodzi o to by polecać sobie nawzajem książki, osoba której da się daną książkę ma dwa tygodnie na przeczytanie potem piszę recenzje.




Tytuł Gra o tron
Autor  George R. R. Martin
Liczba stron 844
Wydawnictwo Zysk i S-ka
Tłumaczenie P. Kruk
Tytuł oryginalny  A Game of Thrones
Data wydania 12 kwietnia 2011
Ocena książki 10/10


Umysł zaś potrzebuje książek, podobnie jak miecz potrzebuje kamienia do ostrzenia, jeśli ma oczywiście zachować ostrość.




W Zachodnich Krainach o ośmiu tysiącach lat zapisanej historii widmo wojen i katastrofy nieustannie
wisi nad ludźmi. Zbliża się zima, lodowate wichry wieją z północy, gdzie schroniły się wyparte przez ludzi pradawne rasy i starzy bogowie.
Zbuntowani władcy na szczęście pokonali szalonego Smoczego Króla, Aerysa Targaryena, zasiadającego na Żelaznym Tronie Zachodnich
Krain, lecz obalony władca pozostawił po sobie potomstwo, równie szalone jak on sam.
Tron objął Robert - najznamienitszy z buntowników. Minęły już lata pokoju i oto możnowładcy zaczynają grę o tron...
~lubimyczytac.pl


Jak to się dzieje, że gdy tylko ktoś zbuduje mur, ktoś inny zaraz chce wiedzieć, co jest po jego drugiej stronie?




Rozkładamy książek na łopatki, czyli jej plusy i minusy. 



Wiecie pewnie, jeśli jesteście ze mną już jakiś czas, że uwielbiam twarde oprawy, a akurat tę książkę czytałam w miękkiej, chociaż są wydane w twardej. Szkoda, ale to była książka z biblioteki i nie ma co wybrzydzać. Na pewno jak znajdę troszkę pieniędzy to kupie je sobie w twardej. Zauważyłam też że w tej miękkiej, czcionka jest mniejsza i książka ma mniej stron. Okładka nie jest najgorsza, ale mogła by być lepsza.
Naczytałam się troszkę pozytywnych recenzji, ale książka jak najbardziej im sprostała, a nawet przewyższyła to czego się spodziewałam. 
Teraz przeważnie pisze o głównym bohaterze, a w tej książce było ich aż 8. Najbardziej chyba podobała mi się Denerys nie mogłam się doczekać, aż będzie jej perspektywa. Normalnie mogłaby powstać oddzielna książka o niej, a pewnie przeczytałabym ją ze sto razy. Uwielbiam też Tyriona, Jona, Arya. Za to znienawidziłam Sansę, jej zachowania są irytujące, ale nie jest to postać, która autorowi nie wyszła, tylko po prostu taka jest. Robi takie głupie rzeczy, że aż mi jej szkoda, ale mimo to pan Martin niesamowicie kreuje postaci. 
Uznałam to za minus, bo niestety autor nie ułatwił nam poznania tych wszystkich postaci. Dopiero na sto pięćdziesiątej stronie mniej więcej wiedziałam kto kim jest. Trudno jest się połapać kiedy co chwila pojawia się ktoś nowy ze swoją rodziną, a kiedy wiedziałam już o co chodzi, pojawiała się nowa postać i tak w kółko, aż zaczęłam rozumieć. 
Polityka odgrywa w tej historii bardzo ważną rolę i jak zwykle mam do tego wstręt to tutaj byłam zafascynowana. Poznajemy konflikt z każdej strony, co jest niesamowitym zabiegiem.
Mnóstwo opisów. Chociaż akurat w tej książce to pasuje, w innych bym się pewnie zanudziła, a tutaj jest to zrobione w taki wyrafinowany sposób. Autor wiedział o czym chce pisać i to po prostu napisał.
Wszyscy mają tajemnice i nigdy nie wiemy komu ufać. Pan Martin wiele razy zrobił mnie w tzw. bambuko ja myślałam że ta postać jest taka super, a tu nie nagle robi coś co pokazuje ją z zupełnie innej strony. 
Umieranie w tej książce odgrywa bardzo ważna rolę. Chociaż moglibyście pomyśleć że to dopiero pierwsza część, a jest ich 8, to pewnie autor będzie chciał je nam tylko przybliżyć i żadnej nie uśmierci, bardzo się mylicie, w tej książce umarło ponad 10 osób i nie były to wcale postacie, które pojawiły się tylko na chwile. 
Sam styl autora zrobił połowę historii, bo zauważyłam że o czymkolwiek autor by nie napisał ja i tak bym to przeczytała i byłabym zafascynowana. 
Książka jest solidną cegiełką, więc musicie być przygotowani że w jeden wieczór możecie jej nie skończyć. Sama zaczęłam ją w poniedziałek i skończyłam w sobotę ponieważ miałam, sporo obowiązków w szkole i raczej nie miałam czasu by codziennie czytać po dwieście stron, ale wydaje mi się że i tak poszło mi nieźle. 

Podsumowanie jeśli macie ochotę na jakąś cegiełkę przy której spędzicie troszkę czasu, ale i świetnie będziecie się bawić to musicie sięgnąć po tę książkę. Ta historia zabierze was w cudowny świat i sami tak się w nim zatracicie, że trudno będzie się wam od niego oderwać. Warto przetrwać trudne początki dla takiej książki. Idealna na jesienne wieczory. 

Czytaliście tę książkę? Sama wypożyczyłam już następną część, więc na pewno niedługo po nią sięgnę.:) Jeśli ktoś chce nominację to piszcie w komentarzu. 
Pozdrawiam 
Wiktoria

9 komentarzy:

  1. Nie czytałam, ale bardzo bym chciała, że tak powiem, seria legenda

    OdpowiedzUsuń
  2. [Gra o tron] jest świetna. Polecam następne części! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Arya i Jon <3
    Mówiłam ci, że to jest świetne <3

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie czytałam, ale nawet nie zamierzam się za to brać ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Grę o tron wszyscy wokół mi polecają, ale jakoś ani do książki, ani do serialu się nie mogę przekonać. ;/ Nie wiem, czy to kwestia tego, że nie moje klimaty, czy może bardziej obawiam się powszechnego zachwytu, który potem nie przełoży się na moją pozytywną opinię. ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam już jakiś czas temu i jestem zakochana w tej książce. Chciałabym sięgnąć już po kolejny tom, ale dosłownie nie mam kiedy.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytałam i chyba nie przeczytam. Kiedyś miałam w planie, ale jakoś teraz całkiem odechciało mi się - :( Ostatnio zauważyłam, że sięgam po inne klimaty - gusta mi się zmieniają :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytałam i napewno nie przeczytam ponieważ oglądam serial a musze przyznać że i nim zbyt nie jestem zachwycona bo za dużo scen erotycznych się pojawia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetnie skonstruowana książka. Fabuła wciągająca,a postacie niesamowite. W szczególności Jon! :D Pozdrawiam cieplutko. :)

    OdpowiedzUsuń